Jeszcze w czasie Euro 2016 wydawało się, że Zieliński opuści Italię i jego przyszłość piłkarska związana będzie z Liverpoolem. Niskie notowania u selekcjonera Adama Nawałki, słaby występ przeciw Ukrainie i jeszcze przed Euro przeciw Holandii, spowodowały, że Jurgen Klopp zrezygnował z transferu Polaka.


Skazany na Napoli?


Wówczas do gry przystąpił Milan. Działacze z północy Włoch byli gotowi zapłacić kilkanaście milionów euro – według różnych doniesień od 12 do 19 milionów – za usługi Polaka. Przeciągające się negocjacje w sprawie sprzedaży klubu z Lombardii Chińczykom sprawiają, że kwestia sprzedaży Zielińskiego stanęła pod znakiem zapytania.


Do gry ponownie włączyło się więc Napoli. Klub z południa Półwyspu Apenińskiego był już bliski porozumienia zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu. Wówczas stawkę za Zielińskiego podbił Liverpool, a i sam zawodnik skłaniał się do przenosin do Anglii. Teraz być może będzie skazany zaakceptować warunki Napoli.

 

Priorytet Sarriego

Wielkim zwolennikiem ściągnięcia kreatywnego zawodnika jest Maurizio Sarri, który prowadzi Napoli od 2015 roku, a wcześniej przez sezon miał Polaka w Empoli. To Sarri właśnie zaczął odważnie stawiać na Zielińskiego – u niego biało-czerwony zagrał 28 spotkań w Serie A. Pełna transformacja Polaka nastąpiła jednak w ostatnich rozgrywkach, kiedy już pod skrzydłami Marco Giampaolo Empoli zaczęło grać trochę innym ustawieniem, a piłkarz naszej kadry w 35 spotkaniach zaliczył pięć goli i został na koniec sezonu wybrany do najlepszej „jedenastki” Serie A.


Oficjalnie właścicielem karty Zielińskiego jest wciąż Udinese, z którego Polak był tylko wypożyczony do Empoli. Wydaje się, że działacze Napoli porozumieli się jednak z właścicielem „Pasiaków” Giampaolo Pozzo i są gotowi zapłacić 15 milionów euro. Dla Zielińskiego byłby to niewątpliwie awans i szansa gry w Lidze Mistrzów.