Niciński: Kilku zawodników stać na lepszą grę

Piłka nożna
Niciński: Kilku zawodników stać na lepszą grę
fot. Cyfrasport
Grzegorz Niciński

Po poniedziałkowej wyjazdowej porażce 0:2 z Bruk-Bet Termalicą w piątek o 20.30 w pierwszym meczu ekstraklasy na własnym stadionie Arka Gdynia zmierzy się z Wisłą Kraków. „Kilku piłkarzy stać na lepszą grę niż w Niecieczy” - ocenił trener Grzegorz Niciński.

„Z pewnością liczyliśmy w Niecieczy na więcej. Mieliśmy w tym meczu swoje sytuacje, w niektórych fragmentach dominowaliśmy, co nie zmienia faktu, że kilku zawodników stać na lepszą grę. Po tej porażce musieliśmy przetrawić falę krytyki. Uważam, że trzeba dać nam trochę czasu i po kilku kolejkach dokonać podsumowania, bo już pojawiły się głosy, że w naszej grze jest sporo mankamentów. Ja wierzę w tych piłkarzy i do końca będę wierzył. Zdawaliśmy sobie jednak sprawę, że w ekstraklasie nie będzie łatwo i to się potwierdziło” - stwierdził szkoleniowiec.

 

W piątek żółto-niebiescy podejmą Wisłę Kraków, która w pierwszym spotkaniu pokonała u siebie 2:1 Pogoń Szczecin. „Przyjdzie zmierzyć się nam z dobrym zespołem prowadzonym przez klasowego szkoleniowca. Wisła ma w swoim składzie kilku zawodników, jak Brożek i Małecki, którzy w pojedynkę potrafią przesądzić losy meczu. Uważam jednak, że stać nas na podjęcie z tym zespołem równorzędnej walki, ale pod warunkiem, że zagramy na swoim najwyższym poziomie” - ocenił.

 

43-letni szkoleniowiec jest wychowankiem Arki, ale występował również w Wiśle Kraków. W ekipie „Białej Gwiazdy” rozegrał 73 ligowe mecze, w których strzelił 15 goli. Z tą drużyną zdobył dwa mistrzostwa Polski, wywalczył też krajowy puchar.

 

„To już stare, ale nie ukrywam, że dla mnie bardzo fajne czasy. Przez wiele lat Wisła była topową drużyną, która rywalizowała w europejskich pucharach w wielkimi zespołami. W Krakowie przeżyłem jako piłkarz swój najlepszy okres i teraz po raz pierwszy będę miał okazję zmierzyć się jako trener z tak renomowaną ekipą. Wydaje mi się, że ten zespół ma skład, który predestynuje go w tym sezonie do walki o najwyższe cele. Wierzę jednak, że zdeterminowana i waleczna Arka odbierze krakowianom punkty” - zaznaczył.

 

Gdyński szkoleniowiec nie narzeka natomiast na niezbyt dogodny dla jego drużyny terminarz rozgrywek. Wisła grała z Pogonią w sobotę, natomiast Arka zmierzyła się z Termalicą w poniedziałek.

 

„I dopiero we wtorek nad ranem byliśmy w domu. Teraz czeka nad dość trudny okres, bo po piątkowym meczu z Wisłą we wtorek zmierzymy się Gołdapi w pierwszej rundzie Pucharu Polski z Romintą, a w następny piątek zagramy siebie z Ruchem Chorzów. Damy sobie jednak radę. Uważam, że natłok spotkań nie będzie miał wpływu na naszą dyspozycję” - skomentował.

 

Organizatorzy spodziewają się, że podczas piątkowego meczu Arki z Wisłą na trybunach zasiądzie około 10 tysięcy widzów. W piątkowe popołudnie było już osiem tysięcy osób uprawnionych do obejrzenia tego spotkania – trzy tysiące zakupiło karnety, a pięć tysięcy nabyło bilety.

mjr, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze