Szkoleniowiec poznańskiej drużyny pytany, czy lubinianie mogą "czuć w nogach" 120 minut spotkania z wicemistrzem Serbii plus rzuty karne, odparł spokojnie:

 

"Nie do końca rozumiem takiego myślenia. Dziś, jak tylko przyszedłem do klubu, to wszyscy mówili: o to dobrze, że Zagłębie musiało grać dogrywkę. Nie liczę na to, że będą zmęczeni, przyjadą na pewno w najsilniejszym składzie" – mówił podczas konferencji prasowej.

 

Jednocześnie chwalił Zagłębie za spotkanie z Partizanem.

 

"Zagrali bardzo dobre spotkanie przeciwko znakomicie wyszkolonemu zespołowi. Kibicowałem im, biłem brawo po rzutach karnych i cieszę się, że polska drużyna jest w następnej rundzie. Mówię to nie tylko dlatego, że byłem kiedyś trenerem tego zespołu. To dobra sprawa dla całej naszej ligi" – podkreślił Urban.

 

Jego zdaniem atutem zespołu Piotra Stokowca to przede wszystkim stabilny skład. Zwrócił uwagę, że w grę ofensywną zaangażowana jest duża liczba piłkarzy.

 

"W ostatnich latach skład Zagłębia mocno się nie zmienił. Są na fali, znają się dobrze, widać, że cieszą się grą i wszystko im wychodzi. Mnóstwo piłek wrzucają w pole karne, ale mają też piłkarzy znakomicie grających głową - Krzysztofa Piątka, Michala Papadopulosa, czy Szymona Woźniaka. Stąd też mają taki styl gry. We wczorajszym meczu mogło się też podobać przejście z ofensywy do defensywy, na niewiele pozwolili Partizanowi" – dodał.

 

Lechici na inaugurację rozgrywek zremisowali we Wrocławiu ze Śląskiem 0:0. Skuteczność, główny grzech Lecha z poprzedniego sezonu, nadal pozostawia wiele do życzenia. Tymczasem ze składu wypadł jeden z trzech napastników Dawid Kownacki, który doznał kontuzji podczas jednego z treningu.

 

"Dawid dostał mocne uderzenie w okolice kręgosłupa i będziemy obserwować, jak ta rehabilitacja będzie przebiegać. Wszyscy chcieliby wiedzieć jak to długo potrwa, ale ja sam nie wiem. Jego absencja natomiast nie wyklucza tego, że możemy znów zagrać dwójką napastników" – wyjaśnił.

 

Przeciwko Zagłębiu nie zagra także kontuzjowany Szymon Pawłowski. Do treningów wrócili natomiast uczestnicy Euro 2016 – Karol Linetty i Węgier Tamas Kadar.

 

"O tym, czy znajdą się w wyjściowej osiemnastce zadecyduję w sobotę" – poinformował trener.

 

Urban odniósł się również do znakomitej postawy Norwega Muhameda Keity, który obecnie jest wypożyczony do norweskiego Stroemgodset. Mający gambijskie korzenie piłkarz robi furorę w swojej lidze, strzela sporo bramek. Urban zapewnił, że nie ma jednak tematu powrotu Keity do Poznania.

 

Mecz Lecha z Zagłębiem rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 18.00.