El. EuroBasketu 2017: Nie dostać kosza

Koszykówka

Bez Marcina Gortata, za to z Maciejem Lampe rozpoczyna się w Wałbrzychu pierwsze w tym sezonie zgrupowanie reprezentacji Polski w koszykówce. Celem w tym sezonie będzie awans do przyszłorocznych mistrzostw Europy. Rywalami Polaków w eliminacjach, które zaczną się pod koniec sierpnia, będą Portugalia, Estonia i Białoruś.

Obwodowa siła

 

Jeszcze kilka lat temu praktycznie wszystko co najlepsze mieliśmy pod koszem. Im dalej tym było gorzej. Ale od kilka to się zmienia. W kadrze coraz więcej do powiedzenia mają zawodnicy obwodowi. Adam Waczyński i Mateusz Ponitka to już gwiazdy nie tylko polskiej koszykówki. Ten pierwszy po rewelacyjnym sezonie w Hiszpanii, gdzie został trzecim strzelcem ligi, zmienił klub. W Unicaji Malaga przez trzy lata ma podobno zarobić ok. miliona dolarów.

 

Ponitka próbował swoich sił w lidze letniej NBA. Ale szefów Denver Nuggets nie przekonał na tyle, by już teraz podpisali z nimi kontrakt. Ten sezon spędzi więc w Europie. Prawdopodobny jest kierunek hiszpański. Uznane nazwisko w Europie ma też naturalizowany Amerykanin AJ Slaughter.

 

Tę trójkę uzupełnią doświadczeni Łukasz Koszarek, Robert Skibniewski, Przemysław Zamojski.

 

Łatanie dziury pod koszem, czyli odkurzony Lampe

 

To jedna z największych niespodzianek tegorocznych powołań.  Lampe to bez wątpienia jeden z najlepszych polskich koszykarzy. Ale Mike Taylor powołał go pierwszy raz. Tajemnicą poliszynela jest to, że nie chodziło tu o umiejętności sportowe byłego gracza kilku klubów NBA i Barcelony.  Sporo mówiło się o „szorstkiej przyjaźni” między nim a Marcinem Gortatem. Sporo też o nie najlepszym wpływie na atmosferę w całej kadrze.

 

Jeden z najbardziej doświadczonych polskich koszykarzy Łukasz Koszarek pytany o powołanie Lampego, dyplomatycznie tłumaczył, że „to nie będzie pierwsze zgrupowanie, w którym uczestniczy i na pewno wszystko da się dobrze ułożyć”.

 

A powinno dać się ułożyć także dlatego, że Lampe ma właściwie zagwarantowaną dużą liczbę minut na parkiecie. Z różnych powodów pod koszem zrobiło się dość pusto. Nie będzie Gortata. Nie będzie Damiana Kuliga, który w tym roku zrezygnował z gry w kadrze, nie będzie też Przemysława Karnowskiego i Aarona Cela, którzy leczą kontuzje.

 

Najważniejszy jest system

 

To tak naprawdę motto Mike'a Taylora. W pierwszym roku zaszokował zawodników rozdając im całe książeczki z rozpisanymi zagrywkami. Naszym koszykarzom nie było na początku łatwo. „Zdarza się nam jeszcze czasem zderzyć głowami” – mówił wtedy po kilku tygodniach przygotowań Przemysław Zamojski.

 

Teraz na pewno będzie podobnie. Ale stałym kadrowym bywalcom będzie już zdecydowanie łatwiej. Za to nowych na pewno czeka wkuwanie. Zwłaszcza młodzież, która będzie trenowała z wyselekcjonowaną „17”. W Wałbrzychu trenować będzie sześciu dodatkowych zawodników: Filip Matczak, Jarosław Zyskowski,  Jakub Parzeński i Marcel Ponitka z polskiej ligi oraz Maciej Bender i Dominik Olejniczak grający w amerykańskiej lidze uniwersyteckiej.

 

Reprezentacja Polski pierwsze oficjalne spotkanie w tym sezonie rozegra 6 sierpnia w Wałbrzychu. Transmisja meczu Polska - Holandia na sportowych kanałach Polsatu.

Łukasz Starowieyski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze