AZS Politechnika: Dwóch mistrzów świata i wiele zmian

Siatkówka
AZS Politechnika: Dwóch mistrzów świata i wiele zmian
fot. R. Murawski

Dwóch mistrzów świata w składzie, mieszanka doświadczenia z młodością, większość meczów ligowych w Hali Torwar, obchody stulecia klubu, nowe logo... AZS Politechnika Warszawska chce mocno zaznaczyć swą obecność w PlusLidze zbliżającym się sezonie. Czy podopieczni Jakuba Bednaruka będą postrachem faworytów?

Konferencja prasowa AZS Politechniki Warszawskiej przed sezonem 2016/17 rozpoczęła się od ogłoszenia hitu transferowego. Barwy klubu ze stolicy zasilił 27. letni środkowy Andrzej Wrona, siatkarz, który wywalczył z reprezentacją Polski mistrzostwo świata w 2014 roku. W przyszłym sezonie trener Jakub Bednaruk będzie więc miał do dyspozycji dwóch mistrzów globu. Od roku rozgrywającym ekipy ze stolicy jest Paweł Zagumny.

 

Andrzej Wrona wciąż miał ważny kontrakt z poprzednim pracodawcą, ale AZS Politechnika doszła do porozumienia w sprawie przejścia zawodnika z PGE Skry Bełchatów. Na konferencji byli zresztą obecni przedstawiciele klubu z Bełchatowa. Nastąpiło oficjalne przekazanie zawodnika, sytuacja niespotykana w polskiej lidze. W Skrze rywalizacja na środku była dosyć mocna, Wrona przegrywał ją z dwoma reprezentacyjnymi zawodnikami - Karolem Kłosem i Serbem Srećko Lisinacem i doszedł widocznie do wniosku, że zmiana otoczenia może mieć ożywczy wpływ na rozwój jego kariery.

 

 

"Zależało mi na tym, by grać więcej niż w ostatnim sezonie w PGE Skrze Bełchatów. Chciałem również pracować z trenerem… z panem trenerem Kubą Bednarukiem. Wcześniej kilka razy rozmawialiśmy o tym, że miło byłoby w przyszłości spotkać się w jednej drużynie. Udało się! Dziękuję za tę propozycję ze strony AZS Politechniki. Od zawsze chciałem zagrać w Warszawie,  ale po występach w KS Metro Warszawa w wieku juniora musiałem wyjechać ze stolicy. To będzie mój powrót do domu po dziewięciu latach. Bardzo się z tego cieszę, bo tu mam rodzinę i znajomych. Warszawa od zawsze jest moim miastem, lubiłem tu wracać, a teraz po prostu już tu będę. Mam wielkie nadzieje związane ze współpracą z AZS Politechniką Warszawską. Mam nadzieję, że namieszamy w tym sezonie i napsujemy trochę krwi potentatom" - powiedział Wrona po podpisaniu transferu.

 

"Dzisiejszy dzień jest bardzo radosny zarówno dla naszego klubu, jak i dla Warszawy. W naszych barwach zagra warszawiak, wychowanek warszawskiego klubu, czyli kolejny zawodnik z Warszawy - po Pawle Zagumnym, który przygodę z siatkówką rozpoczynał w tutejszym MKS MDK - wraca do domu. Być może w kolejnych sezonach kilku innych zawodników ze stolicy, którzy dziś grają w mocnych klubach, zasilą barwy Politechniki. Tacy zawodnicy jak Andrzej z pewnością spowodują, że trybuny Hali Torwar wypełnią się kibicami" - stwierdziła prezes warszawskiego klubu Jolanta Dolecka.

 

Obok Andrzeja Wrony, drużynę w przyszłym sezonie wzmocnią również dwaj utalentowani siatkarze, mistrzowie świata kadetów z 2015 roku: przyjmujący  Bartosz Kwolek oraz libero Jędrzej Gruszczyński. Drugim trenerem zespołu został Marcin Kocik - były siatkarz m.in. Skry Bełchatów i Czarnych Radom. Trener Jakub Bednaruk zapowiedział, że nie będzie to jedyne wzmocnienie sztabu szkoleniowego przed sezonem. Co równie istotne, Inżynierowie nie stracili czołowych siatkarzy z ubiegłego sezonu, z Pawłem Zagumnym i Guillaume Samicą na czele.

 

Transfer mistrza świata to nie jedyne niespodzianki, jakie przygotowały władze stołecznego klubu. Przed AZS Politechniką wyjątkowy sezon, podczas którego będzie obchodzone stulecie istnienia klubu. 26 września 1916 roku trzech studentów Politechniki i jeden student Uniwersytetu Warszawskiego założyli stowarzyszenia sportowe, które dało początek warszawskiemu AZS. Władze AZS Politechniki oficjalne otwarcie obchodów stulecia planują na 30 września 2016 - w tym dniu zostanie rozegrany w Hali Torwar pierwszy mecz sezonu 2016/17 PlusLigi, w którym Inżynierowie podejmą Asseco Resovię. Gospodarze wystąpią w tym spotkaniu już z nowym logiem, nawiązującym do tego  z czasów założenia klubu.

 

 

"Nowe logo będzie dla nas symbolem, który ma przypominać o długiej historii i bogatych tradycjach warszawskiego AZS. Plan zakłada, że logo obowiązywać będzie w sezonie 2016/2017. Jednak nie wykluczamy, że - jeśli się przyjmie - zostanie z nami na dłużej" - powiedział wiceprezes klubu Marcin Bańcerowski.

 

Warszawa potrzebuje dużych sportowych widowisk i władze AZS Politechniki chcą wyjść na przeciw oczekiwaniom kibiców. Dlatego Inżynierów większość meczów w zbliżającym się sezonie w roli gospodarzy rozegrają w Hali Torwar. Wcześniej na Torwarze, gdzie może zasiąść na trybunach około 5,5 tysiąca widzów, rozgrywali jedynie kilka spotkań w sezonie, zwykle z najsilniejszymi zespołami. Pozostałe organizowano w Arenie Ursynów, której trybuny są w stanie pomieścić około 2 tysięcy kibiców.

 

"Dotychczas siatkarze Politechniki grali na naszym obiekcie około trzech meczów w ciągu roku. Od przyszłego sezonu przewidujemy, że będzie to około siedemdziesiąt procent spotkań. Bardzo cieszymy się z tej współpracy" - zapewniła przedstawicielka COS Elżbieta Gontarczyk.

 

"Chcemy grać na Torwarze jak najwięcej spotkań, jedynym ograniczeniem będą terminy, w których ta hala będzie zajęta. Mając takich zawodników jak Andrzej Wrona, Paweł Zagumny, Guillaume Samica i grono młodych, utalentowanych siatkarzy, powinniśmy tworzyć widowiska atrakcyjne dla kibiców, które ściągną warszawiaków na trybuny. Pamiętajmy, że po piłkarzach Legii jesteśmy właściwie drugą drużyną ze stolicy grającą na najwyższym ligowym poziomie. Chcemy być drużyną kojarzoną z warszawskim Torwarem" - dodała prezes stołecznego klubu.

 

 

Transfery, zabiegi marketingowe to jedno, ale najważniejszy jest sport. To, czy siatkarze AZS Politechniki wypełnią trybuny hali Torwar, zależy w dużej mierze od postawy siatkarzy.

 

"Wszyscy się dziś bardzo cieszymy i mam nadzieję, że będziemy się tak cieszyć również po zakończeniu sezonu. Już nad tym pracujemy, dziś rano zaczęliśmy zajęcia. Mamy grać widowiskowo, mamy grać dla kibiców, dać im mnóstwo emocji i wierzę, ze to wszystko od nas dostaniecie. Podziękowania należą się zarządowi klubu, bo gdy dziś rano spotkałem się z drużyną, to okazało się, że wszystkich znałem, co nie było regułą w poprzednich latach, gdy musieliśmy klecić zespół, bo zawodnicy po dobrych sezonach odchodzili do innych klubów. To sukces naszego klubu. Nie tylko utrzymaliśmy skład, ale się jeszcze wzmocniliśmy. Oczywiście, w sporcie dwa plus dwa nie zawsze równa się cztery, ale zrobimy wszystko, żeby tych emocji było mnóstwo. Chcemy grać na pełnym ryzyku, dla zabawy, dla kibiców" - stwierdził trener Inżynierów Jakub Bednaruk. 

 

AZS Politechnika Warszawska 2016/17:

rozgrywający: Jan Firlej (1996), Paweł Zagumny (1977).
przyjmujący: Paweł Halaba (1995), Bartosz Kwolek (1997), Łukasz Łapszyński (1993), Guillaume Samica (1981).
atakujący: Michał Filip (1994), Paweł Mikołajczak (1988).
środkowi: Jakub Kowalczyk (1986), Przemysław Smoliński (1992), Waldemar Świrydowicz (1986), Andrzej Wrona (1988).
libero: Jędrzej Gruszczynski (1997), Maciej Olenderek (1992).

Robert Murawski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze