Niemalże przed każdym sezonem w ekipie Chrobrego dochodzi do większej lub mniejszej rewolucji personalnej. Do Głogowa trafiają zawodnicy po przejściach, kontuzjach albo tacy, którzy nigdzie indziej nie dostali szansy pokazania się, tu się promują i po roku, dwóch trafiają do klubów ekstraklasy lub wyjeżdżają za granicę.

 

Mamrot przyznał, że tym razem ubytki są jednak wyjątkowo poważne. „Odeszli piłkarze, którzy wiedli pierwszoplanowe role, ciągnęli ten zespół. Staraliśmy się uzupełnić ubytki, ale w jakim stopniu nam się to udało, pokaże dopiero liga. Cieszymy się, że nasi zawodnicy idą do ekstraklasy, ale dla nas jest to jednak zmartwienie, bo co roku musimy budować drużynę niemal od nowa”.

 

Z Głogowem pożegnali się m.in. Szymon Drewniak (Górnik Łęczna), Maciej Górski (Jagiellonia Białystok), reprezentant Haiti Kevin Lafrance (prawdopodobnie AEL Limassol – Cypr) oraz Adam Samiec (koniec kariery). Wszyscy wiosną byli czołowymi piłkarzami Chrobrego.

 

„Ubytki uzupełniliśmy głównie zawodnikami młodymi. O ich umiejętności czysto piłkarskie jestem spokojny, ale nie wiem, jak poradzą sobie ze stresem, ewentualnymi niepowodzeniami i presją. Dla większości z nich będzie to pierwsze zetknięcie się z poważną seniorską ligową piłką” – zaznaczył Mamrot.

 

Do Chrobrego dołączyli m.in. Sebastian Bonecki (KGHM Zagłębie Lubin), Sebastian Murawski, Damian Kowalczyk (obaj Pogoń Szczecin) oraz Seweryn Michalski (GKS Bełchatów). Wszyscy mają od 20 do 22 lat.

 

„Ważny będzie początek sezonu. Jeżeli dobrze wystartujemy, ten młody zespół na pewno nabierze pewności i szybciej uwierzy w swoje możliwości. O celach będziemy jednak rozmawiali dopiero po rundzie jesiennej, kiedy liga zweryfikuje nasze możliwości. Chcielibyśmy mierzyć, jak najwyżej, ale liga wydaje się bardziej wyrównana niż w poprzednim sezonie i może być ciężko nam się bić o czołowe lokaty” – skomentował szkoleniowiec Chrobrego.

 

Trener przyznał, że klub z Głogowa z roku na rok organizacyjnie się poprawia, ale nadal nie może konkurować z wieloma klubami pierwszej ligi.

 

„Prowadziliśmy rozmowy z kilkoma zawodnikami, ale jak zobaczyliśmy, ile im oferują inni, to nie mieliśmy szans ich zakontraktować. My możemy dać tylko tyle, na ile nas stać. Oferujemy pewne pieniądze i szanse promocji. Może gdyby znalazł się sponsor, można byłoby powalczyć o wyższe cele” – podsumował Mamrot.

 

Na inaugurację nowego sezonu głogowianie 30 lipca zagrają na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn.