Piłkarze ręczni wybrani przez trenera Tałanta Dujszebajewa do 14-osobowej reprezentacji, nie mieli w tym roku czasu na odpoczynek. Po zakończeniu zmagań w rozgrywkach ligowych i w Lidze Mistrzów, niemal od razu rozpoczęli przygotowania do igrzysk. „Jestem bardzo zmęczony, nie było czasu na odpoczynek, ale i szczęśliwy, że znalazłem się wśród zawodników wybranych przez trenera i że za kilka dni wylecimy do Brazylii. Jestem gotowy do gry. Igrzyska olimpijskie to najważniejsze wydarzenie sportowe w tym sezonie, a udział w takiej imprezie to spełnienie marzenia każdego sportowca” – powiedział PAP Syprzak.

 

23 lipca wychowanek Orlen Wisły, obecnie zawodnik mistrza Hiszpanii FC Barcelona, skończył 25 lat. Udział w igrzyskach to kolejny krok w jego karierze.

 

„Jestem bardzo dumny, że w tak młodym wieku tyle udało mi się osiągnąć. Karierę zacząłem w Płocku, ale nie ukrywam, że moim priorytetem był wyjazd za granicę. Hiszpania to bardzo dobry kierunek, znalazłem się w jednej z najlepszych drużyn świata. Mam już w dorobku brązowy medal mistrzostw globu, udział w mistrzostwach Europy, a teraz jadę na igrzyska, załapałem się do czternastki wybrańców, to wielki powód do dumy” – przyznał.

 

Zawodnik krok po kroku realizuje swoje marzenia. Kolejnym jest dobre miejsce, a może i medal, wywalczony w Rio de Janeiro.

 

„Jestem zawodnikiem reprezentacji Polski ponad cztery lata, mam szczęście, że to był dobry czas dla kadry. Dzisiejsza drużyna to kilku nowych zawodników, a także nowy trener ze swoją filozofią. Przed nami wielki test - igrzyska, gdzie wszyscy chcemy osiągnąć sukces. Ale na razie nie myślimy, czy to będzie wyjście z grupy, czy może nawet medal. Piłka ręczna jest sportem nieobliczalnym, niczego nie można być pewnym. Zespoły, które do tej pory nie notowały sukcesów mogą w Rio wygrywać z najlepszymi. My też chcemy wygrywać kolejne mecze, a jak się okaże, że wychodzimy z grupy, to będą przed nami kolejne mecze do wygrania. Nie ukrywam, że medal byłby najlepszą nagrodą” – zapewnił.

 

Przed reprezentacją piłkarzy ręcznych są ostatnie mecze kontrolne, 29 lipca odbędzie się ślubowanie, a 31 lipca wylatują do Brazylii. Po kilku dniach na aklimatyzację, pierwszy mecz z gospodarzami olimpijskiego turnieju, zagrają 7 sierpnia.

 

Polska drużyna to mieszanka młodych i doświadczonych piłkarzy. Kilku starszych zapowiada, że po igrzyskach zakończy karierę.

 

„Na takie tematy nie rozmawiamy, chociaż pewnie niektórzy taką decyzję podejmą. Myślę, że jeśli odniesiemy sukces, to mogą zmienić zdanie, bo nadal będą mieli głód grania i nowe zadania do wykonania. Ważne, że spełni się nasze marzenie, bo występ w reprezentacji, na olimpiadzie, najważniejszym wydarzeniu sportowym w sezonie, to cel każdego zawodnika” – dodał kołowy Barcelony.

 

Reprezentanci Polski nie mieli i nie będą mieli czasu na odpoczynek. Wkrótce po igrzyskach czekają ich rozgrywki krajowe i Liga Mistrzów. Syprzak, mający za sobą rok gry w Barcelonie, wraz ze swoją drużyną zawita do Orlen Areny już pod koniec września w 1. kolejce rozgrywek.

 

„Miałem nadzieję, że Orlen Wisła i Barcelona spotkają się w Lidze Mistrzów już w tamtym sezonie, ale dobrze, że to się stanie teraz, że za dwa miesiące przyjadę do Płocka. Do tego meczu jest jeszcze sporo czasu, ale już cieszę się na to spotkanie. Marzy mi się, by znów zagrać przed płocką publicznością, zastanawiam się, jak zostanę przyjęty. Ale, pamiętając jak kibice mnie pożegnali, myślę, że to będzie wspaniałe przeżycie, nie mogę doczekać się tego dnia” – podkreślił wychowanek płockiego klubu.

 

Zawodnik zapewnia, że utrzymuje kontakty z kolegami z drużyny, z reprezentantami Polski spotyka się podczas zgrupowań, jest stałym czytelnikiem wiadomości z Płocka i dokładnie śledzi stronę internetową klubu. W wieku 25 lat osiągnął bardzo wiele. Co przed nim?

 

„Warto wierzyć, że można osiągnąć jeszcze więcej i stawiać sobie kolejne, coraz trudniejsze zadania. Zawsze można znaleźć kolejny cel do osiągnięcia. Na razie gram w reprezentacji, także w wymarzonej Barcelonie, przede mną są igrzyska olimpijskie, to sporo jak na 25 lat życia. Ale to nie wszystko, do zdobycia jest jeszcze między innymi olimpijski medal, miejsce na podium w mistrzostwach Europy i wiele innych sukcesów” – wyjaśnił swoją filozofię.

 

Kamil Syprzak jest wychowankiem MUKS 21 Płock. W wieku 17 lat i 7 miesięcy, zadebiutował w barwach Orlen Wisły w ekstraklasie. Do szerokiej kadry narodowej został powołany w 2010 roku, ale dopiero jako 20-latek wystąpił w drużynie biało-czerwonych, w listopadzie 2011 roku. Na swoim koncie ma srebrne medale mistrzostw Polski z Orlen Wisłą oraz brązowy medal mistrzostw świata, który zespół wywalczył w 2015 roku w Katarze.

 

W lipcu 2015 roku na trzy lata został zawodnikiem FC Barcelona, po pierwszym sezonie ma zdobyty tytuł mistrza Hiszpanii.