Malarz bez wątpienia był jednym z bohaterów pierwszego meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Gdyby nie jego interwencje, legioniści prawdopodobnie nie odnieśliby cennego zwycięstwa 1:0.

 

- To dopiero pierwsze spotkanie, a przeciwnik nie jest łatwy. Mamy bardzo ważną bramkę zaliczki, strzeloną na wyjeździe, lecz spokojnie, nie podniecamy się - będzie jeszcze druga połowa. Bramkarz jest od tego, aby coś tam wybronić. Udało mi się. Od tego my bramkarze jesteśmy. Cieszy zero z tyłu, to najważniejsze. Fajnie funkcjonowała cała obrona, cała drużyna. Powoli się rozkręcamy - ocenił bramkarz.

 

Malarz przy okazji uczulił swoich kolegów, żeby nie poczuli się zbyt pewnie. - W Warszawie Trenczyn nie będzie miał nic do stracenia. A my na rewanż też będziemy dobrze przygotowani - zauważył.

 

Rewanżowy mecz Legia Warszawa - AS Trencin odbędzie się 3 sierpnia.