Zdecydowaną faworytką zestawienia podczas kobiecej gali była Megan Anderson. Australijka od pierwszych sekund narzuciła swój styl walki i zepchnęła Peggy Morgan do defensywy. Amerykanka przyjmowała kolejne uderzenie, a już w połowie otwierającej rundy dało się dostrzec na jej poliku potężną opuchliznę.

Po walce uraz wyglądał na dość poważny, ale sama zawodniczka błyskawicznie uspokoiła swoich fanów na Twitterze. - Wszystko jest w porządku. Opuchlizna jest, ale nic nie jest złamane. Szacunek dla mojej rywalki - napisała Amerykanka.