Ekstraliga żużlowa: Zwycięstwo Stali Gorzów

Żużel
Ekstraliga żużlowa: Zwycięstwo Stali Gorzów
fot. PAP

Przed meczem lider ekstraligi z Gorzowa nie miał tak dużej presji jak rywal z Wrocławia. Podopieczni Stanisława Chomskiego byli pewni miejsca w fazie półfinałowej. Z kolei zajmująca piąte miejsce Sparta cały czas musi walczyć o czołową czwórkę.

Podczas prezentacji zespołów kwiatami uhonorowano uczestników sobotniego finału Drużynowego Pucharu Świata w Manchesterze. Wiązanki wręczono mistrzom globu Bartoszowi Zmarzlikowi i Krzysztofowi Kasprzakowi oraz liderowi wicemistrzowskiej drużyny Taiowi Woffindenowi. Ponadto, z okazji zbliżającej się rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, kibice Stali przygotowali specjalną, biało-czerwoną oprawę.

 

W pierwszym biegu gospodarzy postraszył Woffinden. Brytyjczyk znakomicie wyszedł sprzed taśmy, za nim przez chwilę jechał Szymon Woźniak. Duński duet Stali szybko poradził sobie z Polakiem, ale "Tajski" był poza jego zasięgiem. Drugi na mecie zameldował się Niels Kristian Iversen, a trzeci Michael Jepsen Jensen i wyścig zakończył się remisem.

 

Potyczka juniorów obu zespołów zakończyła się podwójnym zwycięstwem Stali. Bartosz Zmarzlik i Adrian Cyfer prowadzili od startu do mety. W trzecim biegu o taśmę startową zahaczył głową wracający do składu gospodarzy Matej Zagar. Słoweniec wyraźnie to odczuł łapiąc się za szyję. Okazało się, że nierówno zadziałała maszyna startowa i bieg został powtórzony w pełnym składzie. W powtórce Maciej Janowski i Tomasz Jędrzejak byli szybsi na stracie od gorzowskiej pary Zagar - Przemysław Pawlicki. Prowadzenia nie oddali do końca. W meczu był remis 9:9.

 

Kolejny bieg zakończył się zwycięstwem 4:2, ale gospodarzy, a pewnie wygrał Kasprzak. Pierwsza seria pokazała, że wrocławianie dobrze spasowali sprzęt do nawierzchni toru, czego dowodem były dobre starty w ich wykonaniu.

 

Po kosmetyce toru żużlowcy zafundowali kibicom sporo walki. W piątym biegu tasowali się po starcie i ostatecznie najszybszy był Woźniak, a Zagar zdołał obronić się przed atakami Woffindena. Ostatni był Pawlicki i przy takim układzie na tablicę wyników powrócił remis, tym razem 15:15.

 

Po kolejnej gonitwie żadna z drużyn nie zyskała przewagi, ale w 7. wyścigu Stal była górą. Trzy punkty wywalczył Iversen, a jeden Jepsen Jensen. Żużlowców Stali rozdzielił Czech Vaclaw Milik. Drugi defekt z rzędu zanotował Gała. Żółto-niebiescy wyszli na dwupunktowe prowadzenie 22:20.

 

Ósma gonitwa to kolejny popis Woffindena, który mimo ataków Kasprzaka utrzymał pierwszą pozycję. Trzeci był Woźniak, a daleko z tyłu przyjechał Cyfer.

 

Po dwóch seriach wyścigów sędzia Marek Wojaczek zarządził kosmetykę toru. W tym samym czasie z ciemnych chmur wiszących nad stadionem zaczął padać deszcz. To zwiastowało, że warunki na torze mogą szybko ulec zmianie.

 

Zaraz potem Stal zanotowała drugie podwójne zwycięstwo. Tym razem dobrym startem popisali się Duńczycy – Iversen i Jepsen Jensen, którzy pokonali Janowskiego i Jędrzejaka. Gospodarze ponownie prowadzili - 29:25.

 

W 10. biegu trener gospodarzy Stanisław Chomski zastosował rezerwę zwykłą. W miejsce Pawlickiego pojechał Zmarzlik. To jednak nie do końca przyniosło spodziewany efekt, bowiem wygrał Milik przed parą Zagar - Zmarzlik. Ostatni był Dróżdż. Stal utrzymała cztery punkty przewagi nad Spartą. Kolejny wyścig także zakończył się remisem, a po nim trzeci raz na tor wyjechał ciągnik.

 

4:2 dla Stali to wynik 11. biegu, w którym kibice mieli sporo emocji podczas pogoni Woffindena za jadącym na czele Zmarzlikiem. Finalnie junior Stali nie pozwolił, by Brytyjczyk odebrał mu trzy punkty. 39:33.

 

Ambitni wrocławianie nie stracili jednak werwy. Przed biegami nominowanymi zniwelowali stratę do dwóch punktów (48:38) za sprawą kompletu Milika i Jędrzejaka, którzy bez większych problemów prowadzili sobie z Iversenem i Zagarem, któremu zdefektowała maszyna.

 

Stal postawiła kropkę nad "i" w 14. biegu po podwójnej wygranej Zmarzlika i Zagara nad Jędrzejakiem i Woźniakiem. Przy wyniku 45:39 było pewne, że gorzowianie wygrają te zawody.

 

W ostatniej odsłonie upadek po stracie zanotował Iversen. Potem w ostatniej chwili zdążył do powtórki, a bieg zakończył się remisem 3:3 za sprawą znakomitej jazdy Kasprzaka. Stal pokonała Betard 48:42 i umocniła się na pozycji lidera.

 

Drużyna z Wrocławia przegrała, ale zmusiła gospodarzy do dużego wysiłku. Choć nawet na chwilę nie objęła prowadzenia, to cały czas była w kontakcie z przeciwnikiem. Sparcie zabrakło jednak punktów juniorów.

 

Punkt bonusowy dopisali do swojego dorobku żużlowcy Stali. W pierwszym pojedynku na torze z Poznaniu, na którym w tym sezonie Betard podejmuje rywali, padł remis 45:45.

 

Stal Gorzów – Betard Sparta Wrocław 48:42

 

Punkty:

 

Stal: Krzysztof Kasprzak 12 (3,1,2,3,3), Bartosz Zmarzlik 12 (3,2,1,3,3), Niels Kristian Iversen 9 (2,3,3,1,0), Matej Zagar 7 (1,2,2,d,2), Michael Jepsen Jensen 4 (1,1,2,0), Adrian Cyfer 3 (2,1,0), Przemysław Pawlicki 1 (0,0,1).

Betard Sparta: Vaclav Milik 12 (2,2,3,3,2), Tai Woffinden 10 (3,1,3,2,1), Tomasz Jędrzejak 8 (2,3,0,2,1), Szymon Woźniak 6 (0,3,1,2,0), Maciej Janowski 5 (3,0,1,1), Damian Dróżdż 1, (1,0,0), Adrian Gała 0 (d,d,d).

 

Najlepszy czas dnia: 59,33 uzyskał w Tai Woffinden w 1. biegu. Sędziował: Marek Wojaczek (Rybnik). Widzów: ok. 11,3 tys.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze