Pochodzący z Irlandii Północnej Meeke został pierwszym w 75-letniej historii imprezy Brytyjczykiem, a dopiero szóstym kierowcą spoza Skandynawii, który zwyciężył w Finlandii.

 

"Prawdę mówiąc, to szaleństwo. Cieszyłem się tymi zawodami jak małe dziecko. Bawiłem się, miło spędzałem czas. Cała drużyna miała w tym swój udział, samochód był przygotowany wspaniale. Cóż za wynik. Chyba napiję się dzisiaj piwa" - powiedział Meeke.

 

Latvala stracił do niego blisko 29,1 s, a Breen - ponad półtorej minuty. Ten ostatni zawodnik stanął na podium imprezy tej rangi po raz pierwszy w karierze.

 

Dopiero 24. miejsce zajął broniący tytułu mistrza świata Sebastien Ogier (VW Polo-R), który w piątek wypadł z trasy i stracił ponad kwadrans. Ostatecznie uzyskał wynik o prawie 20 minut gorszy od triumfatora. Mimo wszystko trzykrotnie najlepszy w cyklu Francuz utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

 

Maciej Szczepaniak i Hubert Ptaszek (Skoda Fabia R5) zajęli 15. miejsce (ponad 12 minut straty).

 

W tym sezonie odbędzie się jeszcze sześć rund MŚ. Najbliższa - za trzy tygodnie w Niemczech.