Gdy w 2011 roku przechodził z Polonii Warszawa do tureckiego Trabzonsporu za rekordową sumę 5,25 miliona euro, wielu kibicom wydawało się, że Mierzejewski zrobi karierę za granicą i stanie się ważnym ogniwem reprezentacji Polski na lata. Los chciał jednak inaczej, po pierwszym, niezłym sezonie w Turcji, kolejne lata były już coraz gorsze.

 

W 2014 roku po polskiego pomocnika zgłosił się arabski klub, Al-Nassr, z którym po długich negocjacjach piłkarz podpisał 3-letnią umowę. Mierzejewski swojego kontraktu jednak nie wypełnił, ponieważ po 2 sezonach postanowił rozstać się z pracodawcą. Na razie nie wiadomo dokąd skieruje swoje kroki 29-latek, na pewno nie można wykluczać żadnego scenariusza.