Blisko 11 tys. sportowców z ponad 200 krajów, w tym 242 z Polski, rywalizować będzie w 306 konkurencjach z 28 dyscyplin. Na przygotowanie igrzysk, które w Ameryce Południowej odbędą się po raz pierwszy, wydano 10,4 miliarda euro.

 

Wyboru Rio de Janeiro na gospodarza dokonano 2 października 2009 roku podczas 121. sesji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w Kopenhadze. O prawo organizacji igrzysk 2016 roku ubiegały się również Chicago, Madryt i Tokio. W finałowym głosowaniu brazylijska metropolia pokonała Madryt 66:32.

 

To będą pierwsze igrzyska na półkuli południowej od 2000 roku, kiedy impreza odbyła się w australijskim Sydney.

 

Ceremonia otwarcia na legendarnym stadionie Maracana potrwa około trzech godzin. Autorzy - znani reżyserzy Fernando Meirelles, Daniela Thomas i Andrucha Waddington - wykorzystali w niej barwne i bogate muzycznie elementy brazylijskiej kultury. W dotkniętym kryzysem ekonomicznym kraju na przygotowanie spektaklu, który oświetli 3400 reflektorów, wydano ok. 27,5 mln euro - trzy razy mniej niż Wielka Brytania przed czterema laty.

 

Dużą część uroczystości stanowić będzie tradycyjna defilada sportowców. Chorążym biało-czerwonych będzie szczypiornista Karol Bielecki. Wciąż nie wiadomo, kto zapali znicz olimpijski, ale faworytem Brazylijczyków jest były świetny tenisista Gustavo Kuerten.

 

Organizatorzy szacują, że ceremonię obejrzy ok. trzech miliardów telewidzów na całym świecie.

 

Polskę reprezentować będzie 242 sportowców w 23 dyscyplinach. Jest to czwarta pod względem liczebności ekipa w historii występów biało-czerwonych w tej imprezie. Najwięcej - 306 sportowców - startowało w 1980 roku w Moskwie. 288 osób pojechało do Monachium (1972), a 263 osiem lat temu do Pekinu.

 

Biało-czerwoni mają w dorobku łącznie 271 medali, a przed czterema laty wywalczyli 10 (dwa złote, dwa srebrne i sześć brązowych), podobnie jak na dwóch wcześniejszych olimpiadach w Atenach i Pekinie.

 

Najliczniejszą grupą w reprezentacji Polski będą lekkoatleci - 70. W dalszej kolejności są wioślarze - 26, pływacy - 21, kolarze - 17 i kajakarze - 15. O medale biało-czerwoni powalczą także w dwóch dyscyplinach drużynowych - piłce ręcznej i siatkowej.

 

Na czas igrzysk Rio de Janeiro zostanie podzielone na cztery części: Park Olimpijski Barra, region Maracany, Deodoro i Copacabanę. To właśnie na obiektach zlokalizowanych w tych strefach rozgrywane będą zawody.

 

Oficjalnie sportowa rywalizacja wystartuje w sobotę, ale odbyły się już pierwsze mecze turniejów piłkarskich, a kwalifikacyjne strzały mają za sobą łucznicy.

 

W Rio zabraknie kilku gwiazd światowego sportu, przede wszystkim zdyskwalifikowanych w związku z aferą dopingową w Rosji lekkoatletów, w tym utytułowanej tyczkarki Jeleny Isinbajewej. W turnieju tenisa nie wystąpi przyłapana na stosowaniu meldonium Maria Szarapowa, a z powodu kontuzji wycofać musiał się również Szwajcar Roger Federer. Zabraknie też koszykarzy LeBrona Jamesa i Stephena Curry'ego, kolarzy Alberto Contadora czy Nairo Quintany. Z obawy przed epidemią wirusa Zika wycofali się też czołowi golfiści.

 

Nie obyło się bez problemów organizacyjnych. Nie wszystkie inwestycje zostały ukończone zgodnie z planem, a w ostatnich dniach przed inauguracją szczególnie wiele mówiło się o warunkach panujących w wiosce olimpijskiej. Sportowcy narzekali m.in. na zapchane toalety, niezabezpieczone przewody, brudne i zaniedbane pokoje. W piwnicy budynku zamieszkanego przez reprezentantów Australii wybuchł niegroźny pożar.

 

Imprezie towarzyszy też ogólne społeczne niezadowolenie. Według niektórych badań, igrzysk w swoim kraju nie chce nawet połowa Brazylijczyków, którzy sprzeciwiają się wydawaniu publicznych pieniędzy na widowisko sportowe. Inwestycjom i wykonanym pracom towarzyszą też doniesienia o korupcji, braku transparentności i profesjonalizmu. Ogromne kontrowersje towarzyszą też przygotowaniom akwenów - według wielu doniesień żeglarze, kajakarze i wioślarze będą rywalizować w zbiornikach wodnych zaśmieconych m.in. ściekami.

 

Igrzyska potrwają do 21 sierpnia.