Włodarczyk: W Rio obawiam się jednej rywalki

Inne

Obawiam się Niemki Betty Heidler, ale to nie jest tak, że jak ją widzę to jestem sparaliżowana. Myślę, że po prostu będzie bardzo dobrze przygotowana. Wielką niewiadomą są także Chinki, które nie startowały na zawodach przez ostatnie kilka miesięcy - przyznała rekordzistka i mistrzyni świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk.

- Mam nadzieję, że uśmiech na twarzy będzie mi towarzyszył również po igrzyskach olimpijskich - dodała po oficjalnym ślubowaniu zawodniczka, dla której są to już trzecie igrzyska olimpijskie w jej karierze.

Włodarczyk przyznała także, że wyjazd do Rio bez postawionej sobie poprzeczki jest bezsensu. - Gdybym takiego celu nie miała to mogłabym zostać w domu i oglądać igrzyska przed telewizorem. Mówiłam już o tym głośno, że jadę tam walczyć o medal. Mam spore szanse, żeby zdobyć złoty krążek i myślę, że wszystko się dobrze ułoży. Na pewno nie rzucę mniej niż w tym sezonie i chciałabym, żeby był to wynik powyżej 80 metrów. Jeśli tak się nie stanie, to będę bardzo niezadowolona - dodała polska olimpijka.

Dla Anity Włodarczyk jest to z pewnością najważniejszy start w karierze, do którego przygotowywała się bardzo długo. - Dopiero co wróciłam ze zgrupowania i śmiałam się z trenerem, że był to chyba najdłuższe zgrupowanie w życiu bo trwało aż 58 dni. Czekają mnie jeszcze ostatnie treningi na polskiej ziemi przed wylotem na igrzyska i lecimy do Rio - powiedziała.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze