Wrona w Kadziu Project: Nie jestem żadnym celebrytą!

Siatkówka

- Czy więcej lajków to większe szanse na powołanie od Antigi i powrót do kadry? – pyta Łukasz Kadziewicz. Jak Andrzej Wrona podchodzi do swojej medialnej popularności, do braku powołania na igrzyska, nowego transferu oraz czy czuje się celebrytą? O tym wszystkim dowiedziecie się z nowego odcinka programu "Kadziu Project".

Ostatnio Andrzej Wrona woził ludzi po mieście taksówka, teraz pływa motorówką. – Jeszcze siatkarz, czy już sportowy celebryta? – pyta Łukasz Kadziewicz. - Jak kiedyś wezmę udział w tym programie, do którego mnie ostatnio przypisywali to będę mógł o sobie powiedzieć, że jestem celebrytą, ale póki co to jeszcze chciałbym pograć w siatkówkę – odpowiada nowy zawodnik AZS Politechniki Warszawskiej.

 

Andrzej Wrona jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Czy ma to wpływ na to jak postrzegany jest w środowisku sportowym? – Wywiady, mecze i wyniki kibice mają w telewizji. Ich interesuje to co dzieje się poza meczem i poza halą i ja to pokazuję w dość luźny sposób, myślę, że to się podoba – przyznał zawodnik. - Nie wiem jak to jest odbierane wśród moich kolegów, niektórzy na to patrzą krzywo, niektórym się to podoba. Robię to bo to lubię i myślę, że razem z Karolem Kłosem wprowadziliśmy trochę inny poziom kontaktu z kibicami i jest to obierane przez nich  pozytywnie. Jak to jest odbierane w środowisku sportowym to szczerze mówiąc mnie to aż tak nie interesuje – zaznacza Wrona.

 

Popularność siatkarza była też nie bez znaczenia w jego transferze do Politechniki. – Przy negocjacjach  mojego przejścia do Politechniki od początku było mówione, że jest to oczywiście projekt sportowy, ale też marketingowy. Chcemy pokazać siatkówkę w Warszawie szerszej liczbie kibiców – przyznał zawodnik. - Politechnika do tej pory była w środku, lub w dole tabeli i tych kibiców było mniej, bo oni idą za tymi drużynami które grają w Lidze Mistrzów. Są za Bełchatowem, Rzeszowem, za Kędzierzynem, a teoretycznie słabsze drużyny maja ich trochę mniej. Ja postaram się poszerzyć to grono i swoją osobą przyciągnąć więcej kibiców na mecze – deklaruje siatkarz.

 

- Czy więcej lajków to większe szanse na powołanie od Antigi i powrót do kadry? – pyta Łukasz Kadziewicz. - Medialne rzeczy są celami pobocznymi, ale główny jest taki, żeby wrócić do dyspozycji, rozegrać i wygrać jak najwięcej spotkań  oraz powrócić do reprezentacji Polski – odpowiada zawodnik. - Moim celem było wyjechać na igrzyska, ale nie miałem szansy w tym roku walczyć na zgrupowaniu. Odpocząłem, poukładam sobie to w głowie i zrobiłem dosyć poważny krok. Niektórzy pomyślą, że to jest krok w tył, ale czasami trzeba taki kroczek zrobić, żeby wykonać dwa kroki do przodu – mówi Wrona.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Łukasz Kadziewicz, AP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze