Łukasz Borowski: Jak minęły przygotowania i ostatnie tygodnie przed galą FEN 13 Summer Edition?

 

Jacek Kreft: To już ostatnia prosta i pracujemy na tarczach, jakiś luźnych treningach. Forma dopisuje i jestem w pełni gotowy do walki.

 

Marian Ziółkowski teoretycznie w tym pojedynku jest faworytem. Jak Ty się do tego odnosisz?

 

Nie wiem czy jest faworytem, ale na pewno jest bardziej doświadczony. Ma na koncie 19 walk, gdzie ja mam 9. Ja się czuje bardzo dobrze przygotowany do tej walki. Nasz pojedynek będzie na bardzo wyrównanym poziomie i chyba żaden z nas nie wypracuje sobie znacznej przewagi. Liczę jednak na wygraną czy to przez poddanie, decyzję czy nokaut. Ostatnio moja siła wzrosła, więc może uda mi się zaskoczyć jakimś ciosem mojego przeciwnika.

 

Gala odbędzie się niejako na Twojej ziemi w Gdyni. Na trybunach zatem będzie można usłyszeć głośne „Jacek Kreft”?

 

Na pewno będzie bardzo głośno. Przyjedzie bardzo dużo znajomych i kolegów. Zapowiedziała się także rodzina, rówieśnicy i wielu innych. Przyjadą nawet ludzie ze Śląska, żeby obejrzeć moją walkę. Moim zdaniem doping bardzo pomaga. To będzie moja pierwsza gala w Gdyni i bardzo się cieszę, że będę mógł walczyć w moim rodzinnym mieście. Na pewno damy wam bardzo dobrą walkę na FEN 13 i będziecie ją pamiętać bardzo długo.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.