W momencie, gdy Lefortowi z kieszeni wypadał telefon, prowadził z doświadczonym Niemcem Thomasem Joppichem 5:2. Zaskoczony francuski florecista szybko podniósł sprzęt z planszy i oddał swojemu trenerowi. Bez telefonu w kieszeni Francuz nie radził sobie jednak już tak dobrze. Joppich odrobił straty i wygrał cały pojedynek 15:13.

 

- Nigdy nie spotkałem się z podobnym zdarzeniem. Ja swój telefon odkładam zawsze w szatni przed meczem. I tak nikt by do mnie zadzwonił – powiedział po meczu wyraźnie rozbawiony Joppich. Do śmiechu nie było Francuzowi, który odmówił komentarza.

 

Lefort jest jednym z najbardziej obiecujących francuskich florecistów. 24-latek sukcesy odnosi jednak głównie w zawodach drużynowych. W 2014 roku wraz z reprezentacją Francji zdobył mistrzostwo świata. Dwukrotnie został także drużynowym mistrzem Europy (2014, 2015).