„Jestem spokojny. Najważniejsze było tu zwycięstwo. Było nerwowo, jak zawsze z Iranem. Jest historia między tymi zespołami, a zawodnicy mają charakter. Ale to wcale nie jest najważniejsze. Zagraliśmy dobrą siatkówkę, odnieśliśmy zwycięstwo, była walka na boisku i to jest bardzo ważne” - podkreślił.

 

Polacy wygrali dwa pierwsze sety, ale kolejne „oddali” przeciwnikom. Dopiero w piątym przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 

„Po dwóch setach Iran zaczął po prostu bardzo dobrze bronić i blokować. Było ciężko się przebić, ale oczywiście zrobiliśmy też zbyt dużo błędów, zwłaszcza na zagrywce i w ataku” - ocenił.

 

Ważne było dla niego samo zwycięstwo w tie-breaku.

 

„Bardzo istotne dla przebiegu turnieju, żeby wygrywać także mecze w tie-breaku. Pokazaliśmy charakter. Wolę w ten sposób zwyciężyć, niż 3:0 po słabej postawie Iranu” – przyznał i dodał: „jesteśmy bardzo mocni mentalnie i zmotywowani, dlatego właśnie jest też dużo nerwów. Ale jesteśmy gotowi, możemy wygrać z Argentyną i Rosją, ale na pewno będzie bardzo ciężko”.

 

O Argentynie, która będzie kolejnym rywalem biało-czerwonych powiedział, że to bardzo dobry zespół i przypomniał, że w Lidze Światowej także (podobnie jak na igrzyskach) wygrała z mistrzami olimpijskimi Rosjanami.

 

„A to oznacza, że mogą pokonać wszystkich” – uważa Antiga.

 

Francuski trener odniósł się także do zmiany w trakcie meczu Mateusza Miki na Rafała Buszka.

 

„Obaj są w znakomitej dyspozycji. Mika nie wrócił na boisko, bo nie był skuteczny. Buszek potrafi być bardziej agresywny w bloku, a to też było bardzo ważne” – zaznaczył.

 

Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają w czwartek, a ich rywalem będzie Argentyna, która na koncie – podobnie jak Polacy – ma dwa zwycięstwa.