Fijałek i Prudel przegrali swoje dwa pierwsze mecze w Rio i musieli wygrać z Chilijczykami, by liczyć się wciąż w walce o play-offy. Po pierwszym secie wydawało się, że wygrana przyjdzie nam szybko, łatwo i przyjemnie, bowiem nasi siatkarze wygrali tą partię do -13. W drugiej odsłonie Chilijczycy niespodziewanie się jednak odrodzili, a przy licznych błędach biało-czerwonych wygrali 21:16.

O być albo nie być Polaków w Rio miał więc zadecydować tie-break, którego Fijałek i Prudel zagrali koncertowo. Wygrali pewnie 15:11 i w nocy będą mieli szansę, by zapewnić sobie awans do 1/8 finału. Jednym z ich potencjalnych rywali są Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, którzy także zajęli trzecie miejsce w grupie.

 

Wcześniej Fijałek i Prudel, ćwierćfinaliści igrzysk w Londynie, przegrali w grupie E z Rosjanami Wiaczesławem Krasilnikowem i Konstantinem Siemienowem 0:2 (14:21, 13:21) i Holendrami Reinderem Nummerdorem i Christiaanem Varenhorstem 1:2 (17:21, 21:19, 9:15).

 

Do 1/8 finału awansują bezpośrednio ekipy z pierwszych dwóch miejsc w sześciu grupach i dwie drużyny z trzecich lokat z najlepszym bilansem. Reszta par, które uplasują się w tabeli na trzeciej pozycji, wystąpi w czwartkowym barażu o awans do czołowej "16".

 

Awans do 1/8 finału wywalczyły już we wtorek Monika Brzostek i Kinga Kołosińska.

Grzegorz Fijałek/Mariusz Prudel - Marco Grimalt/Esteban Grimalt 2:1 (21:13, 16:21, 15:11)