Pazdana zabrakło w kadrze meczowej na środowe spotkanie z Górnikiem Zabrze w 1/16 finału Pucharu Polski. Mistrz Polski przegrał z pierwszoligowcem po dogrywce 2:3 i odpadł z rozgrywek. Po tym meczu prezes Legii Bogusław Leśnodorski umieścił wpis w mediach społecznościowych, że stołeczny zespół powinien zagrać w rezerwowym składzie.

 

"Jest szefem i może powiedzieć co chce. Na pewno jego celem jest dobro klubu, a ten stoi przed szansą awansu do Ligi Mistrzów. Jako trener chcę jednak wygrywać wszystkie mecze. Jaki sygnał dałbym zespołowi, jeśli do Zabrza zabrałbym tylko rezerwowych. Przecież część podstawowych zawodników nie zagrała z Górnikiem jak: Arkadiusz Malarz, Adam Hlousek, Michał Kopczyński czy Michał Pazdan. Gdybym wystawił w Zabrzu drugi skład, byłbym za to krytykowany, że odpadliśmy" - przekonywał Hasi na piątkowej konferencji prasowej.

 

W środę Legia zagra w Dublinie z Dundalk FC w pierwszym meczu czwartej, ostatniej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

 

"Nasz wysłannik był na ostatnim meczu ligowym Dundalk FC. Oglądałem również rywalizację tego zespołu z BATE Borysów w poprzedniej rundzie eliminacji LM. Ten zespół jest dużo lepszy niż przedstawiają go media. Dysponuje solidną linię pomocy i ma bramkostrzelnego napastnika. Piłkarze irlandzkiego zespołu rywalizację z nami również traktują jako szansę na awans do Ligi Mistrzów" - ocenił.

 

Póki co Legia zagra w sobotę o godz. 18.00 w Lublinie z Górnikiem Łęczna w piątej kolejce ekstraklasy.

 

"W każdym spotkaniu dokonuję kilku zmian w składzie. Kilka zmian przeprowadzę również w meczu z Górnikiem Łęczna. Do składu wróci Michał Pazdan" - przyznał Hasi.