Na bok klubowe waśnie. Na bok dawne urazy. Liczy się wspólny cel, a tym dla całej Irlandii jest awans Dundalk FC do Ligi Mistrzów. Irlandzcy kibice mogą poczuć smak, jakiego jeszcze nigdy nie czuli.

 

Ich reprezentacja grała już w mistrzostwach świata, w mistrzostwach Europy, ale kluby nigdy nie odnosiły sukcesów na arenie międzynarodowej. Wszyscy, najlepsi piłkarze grali w bogatszych klubach w Anglii, albo w Szkocji i dla irlandzkich drużyn zostawali już ci mniej utalentowani.

 

Teraz, kiedy Dundalk wyeliminował Hafnarfjordur i BATE Borysów, mistrz Irlandii jest bliżej Ligi Mistrzów niż kiedykolwiek. Na przeszkodzie stoi jedynie Legia. Pierwszy mecz obie drużyny rozegrają na AVIVA Stadium i w klubie liczą na wsparcie tysięcy irlandzkich kibiców. Samych fanów Dundalk może nie wystarczyć. Stadion ma 4500 tysiąca miejsc, a całe miasto Dundalk liczy około 37 tysięcy mieszkańców. Trybuny AVIVA Stadium mogą pomieścić ponad 51 tysięcy widzów. Co zrobić? Wezwać na pomoc rodaków.

 

Dundalk FC uruchomił na Twitterze akcję #GreenArmyNeeded, w której wzywa do stawienia się na trybunach w środę wieczorem w Dublinie.

 

Do pomocy wzywają się portale sportowe "Tego wieczoru wszyscy możemy być Irlandczykami"

 

Kto odpowie na wezwanie, może liczyć na specjalny pociąg w promocyjnej cenie, który przewiezie tam i z powrotem kibiców na trasie Dundalk - Dublin. Planowany start o 4:25 po południu.