Słabe spotkanie w Gliwicach. Remis Piasta z Zagłębiem Lubin

Piłka nożna
Słabe spotkanie w Gliwicach. Remis Piasta z Zagłębiem Lubin
fot. PAP

W meczu 5. kolejki Lotto Ekstraklasy Piast Gliwice zremisował na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin. Spotkanie stało na bardzo słabym poziomie, a widzowie w Gliwicach nie zobaczyli żadnego gola.

Piłkarze z Lubina po raz kolejny przystąpili do gry osłabieni brakiem Macieja Dąbrowskiego, który ponad tydzień temu odszedł do Legii Warszawa. Tak samo jak w poprzednich meczach, trener Piotr Stokowiec postanowił zastąpić go młodym Jarosławem Jachem. Na ławce pozostał reprezentant Polski Filip Starzyński. Mecz rozpoczęła dużo lepiej ekipa Piasta, która stwarzała zagrożenie przede wszystkim ze stałych fragmentów gry. W 13. minucie po raz pierwszy skontrowali lubinianie, jednak strzał Krzysztofa Piątka przewrotką obronił w świetnym stylu Jakub Szmatuła. Dziesięć minut później aktywny Aleksandar Sedlar próbował zaskoczyć Martina Polacka strzałem z dystansu, ale czeski bramkarz nie dał się pokonać. W 40. minucie Zagłębie miało najlepszą okazję w tej części gry. Z prawej strony dośrodkował Arkadiusz Woźniak, a silne uderzenie głową Łukasza Janoszki sparował przed siebie bramkarz gliwiczan. W kolejnych minutach nic więcej się nie wydarzyło i sędzia Paweł Raczkowski odgwizdał koniec przeciętnej, bezbramkowej pierwszej połowy.

 

Początek drugiej połowy nie przyniósł zmiany obrazu gry. Gracze Piasta atakowali, jednak obrona Zagłębia pozwalała im jedynie na strzały z dalszej odległości. Próbował m.in. Radosław Murawski, ale Polacek po raz kolejny spisał się bez zarzutu. Trener Stokowiec widząc, że Zagłębie gra w drugiej połowie jeszcze słabiej niż w pierwszej, zdecydował się w 59. minucie na wprowadzenie swojej największej gwiazdy Filipa Starzyńskiego. Jeśli ktoś oczekiwał, że wejście reprezentanta Polski odmieni oblicze meczu, to musiał się rozczarować. Na boisku nadal dominował chaos w którym niewiele lepiej odnajdywali się gracze Piasta. Nie przekładało się to jednak na okazje, bowiem za najgroźniejszą uznać można... strzał w środek bramki Josipa Barisica. Wynik nie uległ już zmianie i arbiter - ku uciesze znudzonych kibiców - zakończył to bardzo słabe spotkanie.

 

Po wspaniałym początku sezonu, dla "Miedziowych" był to już trzeci kolejny mecz bez zwycięstwa na krajowym podwórku. Trzy dni temu lubinianie odpadli z Pucharu Polski po przegranej w meczu z Drutex-Bytovią. Z kolei dla Piasta był to trzeci kolejny remis w rozgrywkach Lotto Ekstraklasy. Gliwiczanie po dzisiejszym spotkaniu awansowali na 9-tą pozycję w tabeli.

 

Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 0:0

 

Żółte kartki: Hebert, Patrik Mraz - Łukasz Piątek, Jarosław Kubicki, Lubomir Guldan, Jakub Tosik.

 

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

 

Widzów: 4779.

 

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Aleksandar Sedlar, Marcin Pietrowski, Hebert - Patrik Mraz, Tomasz Mokwa, Gerard Badia (74. Sasa Zivec), Radosław Murawski, Josip Barisić (88. Paweł Moskwik), Michał Masłowski (74. Martin Bukata) – Bartosz Szeliga.

 

Zagłębie Lubin: Martin Polacek – Dorde Cotra, Jarosław Jach, Lubomir Guldan, Jakub Tosik – Adrian Rakowski (59. Filip Starzyński), Jarosław Kubicki, Arkadiusz Woźniak, Łukasz Piątek, Łukasz Janoszka (79. Krzysztof Janus) – Michal Papadopulos (71. Artur Siemaszko).

KS, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze