Podopieczni Zeljko Babicia rozpoczęli turniej od porażki z Katarem 23:30. Były to jednak złe miłego początki. Następnie Chorwaci wygrywali kolejno z Argentyną (27:26), Danią (27:24), Francją (29:28) i Tunezją (41:26). Wyniki te dały im zwycięstwo w grupie A.

Na igrzyskach w Rio znakomicie spisuje się gracz Vive Tauronu Kielce, Manuel Strlek. Lewoskrzydłowy z 25 bramkami jest najskuteczniejszym zawodnikiem Chorwacji na tym turnieju. W dobrej formie jest również inny zawodnik, grajacy do niedawna w kieleckim klubie - Ivan Cupić. Obu szczypiornistów doskonale zna trener polskiej reprezentacji Tałant Dujszebajew. Na co dzień jest on bowiem ich szkoleniowcem w klubie.

Historia spotkań Polski i Chorwacji jest bardzo długa, ale warto przypomnieć dwa z ostatnich wielkich imprez. Na mistrzostwach świata w 2015 roku, rozgrywanych w Katarze, obie ekipy zmierzyły się ze sobą w ćwierćfinale. Po dramatycznym boju biało-czerwoni wygrali 24:22. W tegorocznym Euro natomiast było zgoła inaczej. Podopieczni Michaela Bieglera potrzebowali zwycięstwa dwoma bramkami, by awansować do półfinału. Przegrali jednak 23:37 i to Chorwaci przystąpili do walki o medale.

Mecz ćwierćfinałowy odbędzie się o godzinie 1.30 w nocy ze środy na czwartek czasu polskiego.

 

W pozostałych meczach 1/4 finału Brazylia zagra z Francją (15.00), Niemcy z Katarem (18.30), a Dania ze Słowenią (22.00). Zwycięzca ostatniego z wymienionych spotkań zagra z lepszym w parze Polska - Chorwacja.