Fajdek: Przygotowywałem się na ten moment 15 lat

Lekkoatletyka
Fajdek: Przygotowywałem się na ten moment 15 lat
fot. PAP

Paweł Fajdek jest faworytem rywalizacji młociarzy w igrzyskach w Rio de Janeiro. Z tą rolą mierzy się już od kilku lat, dlatego wierzy, że zebrane doświadczenie pozwoli wytrzymać mu presję. - Na ten moment przygotowywałem się 15 lat – powiedział mistrz globu.

- Mam nadzieję, że wszystko, co po drodze się wydarzyło, pozwoli mi osiągnąć w Rio największy sportowy sukces – dodał.

 

Cztery lata temu Fajdek także był kandydatem do medalu, choć wówczas jednym z wielu. Nie wytrzymał jednak presji igrzysk i spalił wszystkie trzy rzuty w eliminacjach. - Od bardzo dawna, od trzech lat, nie miałem zawodów, w których nie zaliczyłem próby. Na treningach wszystkie rzuty utrzymuję, nie ma zatem żadnych przeciwwskazań. Wszystko układa się dobrze. Oczywiście stres stresem, ale nie wydaje mi się, żebym popełniał takie błędy, jak w niedawnych mistrzostwach Europy w Amsterdamie - zaznaczył.

 

Zawodnik Agrosu Zamość w Holandii wprawdzie wygrał, ale było nerwowo, bo dwa pierwszej podejścia spalił i w trzecim musiał po prostu rzucić na zaliczenie. - Nastawiam się na dobre rzucanie. Treningi są bardzo optymistyczne. Czuję się wyśmienicie, klimat mi sprzyja, wszystko mi się tu podoba, nie mam na co narzekać, chyba, że na długi okres oczekiwania, który jest zawsze najbardziej męczący, ale jakoś udaje się to wszystko załagodzić. Mamy fajną ekipę w pokoju, zawsze jest wesoło, mamy co robić, więc te godziny nam szybciutko uciekają - dodał.

 

Fajdek jest świadomy tego, na co go stać i po co właściwie przyleciał do Rio. - Wiem jak rzucam, jak daleko będzie trzeba rzucać, by przejść eliminacje, wygrać igrzyska czy zdobyć medal. Nie ma niewiadomych. Jedyną jest to, ile rywale będą rzucać. Trzeba pamiętać, że to igrzyska i każdy może zaskoczyć - podkreślił.

 

W Rio czuje się znakomicie, a to także dobry znak. - Nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Z racji tego, że mamy zimę po południu jest już naprawdę znośnie. Nie ma dla mnie też znaczenia, czy rzucam rano, czy wieczorem. Mimo że dobrze się zaaklimatyzowałem, to gdzieś tam będzie świadomość w eliminacjach, że w Polsce jest godz. 14, więc nie powinno być problemu z obudzeniem się. A z kolei w godzinach wieczornych też nie jestem jakoś szczególnie śpiący czy ziewam, bo staram się wieczór przeciągać do północy, by dyspozycja w finale była optymalna – podsumował.

 

Eliminacje rzutu młotem zaplanowane są na środę. Wystąpi w nich także Wojciech Nowicki.

AP, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze