Póki co, w Rio wszystko idzie zgodnie z planem. Przebrnięcie fazy grupowej nie sprawiło polskim siatkarzom większego kłopotu. Odnieśli cztery zwycięstwa w pięciu spotkaniach, a dobrej postawy nie przyćmiła porażka 2:3 z mistrzami olimpijskimi Rosjanami. 

 

Rozgrywki w grupie to jednak dopiero preludium, walka o najwyższe cele dopiero przed Polakami. Na drodze do najlepszej czwórki stoi reprezentacja USA. Jak zapewnia Michał Kubiak, to będzie najważniejszy mecz w karierach reprezentantów Polski. Kapitan biało-czerwonych nie ukrywa jednak, że drużyna przyjechała do Rio po złoto:

 

"To moje marzenie. Nie przyjechałem tu grać, ale wygrać. Nadal mówię, że przyjechaliśmy tu zdobyć złoty medal i nie ważne, przeciwko komu będziemy grać  - to nie ma dla nas znaczenia. Aby zdobyć złoto musisz pokonać wszystkich. Łatwo mówi się takie rzeczy, a trudniej je wykonać, ale biorę pełną odpowiedzialność za to, co mówię. Dla mnie to coś, o czym marzyłem od dziecka. Teraz nadszedł ten czas" - stwierdził Kubiak.

 

28. letni przyjmujący występuje w reprezentacji od 2011 roku. W ciągu tych pięciu lat w biało-czerwonych barwach osiągnął wiele: zdobył mistrzostwo świata, triumfował w Lidze Światowej, zdobył medale Pucharu Świata i mistrzostw Europy. Do kolekcji brakuje olimpijskiego krążka. Czy teraz, na igrzyskach w Rio de Janeiro nadszedł czas na uzupełnienie medalowej kolekcji Kubiaka?