Kluby mogły już poczuć atmosferę tych wielkich rozgrywek. Pierwszy raz w tym sezonie wybrzmiał hymn Ligi Mistrzów. Niektóre zespoły słyszały go jednak przedostatni raz, ale nie powinien to być Manchester City.


Tak jak się spodziewano podopieczni Pepa Guardioli bez najmniejszych problemów pokonali 5:0 Steauę Bukareszt. Manchester miał w tym meczu dwa rzuty karne. Do obu jedenastek podszedł Aguero i… nie wykorzystał ani jednej! Zawodnik szybko się pozbierał i zamknął usta krytykom. Zdobył hat-tricka!


Koszmary z poprzedniego roku wróciły do Amsterdamu. Przypomnijmy, że Ajax w ubiegłym sezonie na tym samym etapie rozgrywek został zaskakująco wyeliminowany przez Rapid Wiedeń. Tym razem Holendrzy męczyli się z sensacyjnym wicemistrzem Rosji – FK Rostów. Rosjanie od 13. minuty prowadzili, ale Ajax wyrównał za sprawą strzału z rzutu karnego Davy’ego Klaassena. Podopiecznych Petera Bosza nie było stać na więcej i muszą uważać by nie powtórzyła się sytuacja sprzed roku.


W pozostałych spotkaniach Dinamo Zagrzeb zremisowało 1:1 z Salzburgiem, a FC Kopenhaga pokonała 1:0 APOEL Nikozja, w którym 90 minut rozegrał były zawodnik Legii Warszawa Inaki Astiz. W rywalizacji Young Boys z Borussią Mönchengladbach lepsi okazali się Niemcy, którzy wygrali 3:1.


Wyniki wtorkowych spotkań:


Steaua Bukareszt - Manchester City 0:5
Ajax Amsterdam - FK Rostów 1:1
Young Boys Berno - Borussia Moenchengladbach 1:3
Dinamo Zagrzeb - FC Salzburg 1:1
FC Kopenhaga - APOEL Nikozja 1:0