W drugim ćwierćfinale brązowe medalistki ME 2015 Hiszpanki pokonały Turczynki, po równie zaciętej walce 64:62, i to one zmierzą się z Serbią w półfinale.

 

Punkty na wagę awansu Hiszpanek zdobyła rzutem równo z końcową syreną Anna Cruz. Na 4,3 s przed końcem był remis 62:62. Wcześniej to Turczynki nieoczekiwanie miały przewagę i prowadziły nawet 60:52 na dwie i pół minuty przed zakończeniem czwartej kwarty.

 

Cruz zdobyła 14 pkt, a Laura Nicholls, reprezentująca barwy mistrza Polski Wisły Can-Pack Kraków w minionym sezonie - 12. Dla Turcji double-double uzyskała Lara Sanders - 22 pkt i 12 zbiórek.

 

Australijki w grupie wygrały A wygrały wszystkie pięć meczów. Mają w dorobku dwa brązowe (1996, 2012) oraz trzy srebrne medale igrzysk (2000, 2004, 2008), ale w Rio de Janeiro nie staną na podium.

 

Kluczem do sukcesu Serbek, czwartej drużyny gr. B, okazała się defensywa. Podopieczne trenerki Mariny Maljkovic, córki słynnego szkoleniowca Bozidara, wymusiły na Australijkach aż 29 strat, same zaś popełniły ich tylko dziewięć.

 

Serbkom nie udało się co prawda zatrzymać mającej 203 cm wzrostu liderki zespołu "Opals" Elizabeth Cambage, która uzyskała 29 pkt i miała 11 zbiórek, ale jej koleżanki były momentami bezsilne wobec obrony rywalek. Czwarta kwarta była niezwykle zacięta, a na tablicy wyników osiem razy pojawiał się remis.

 

W ekipie Australii wystąpiła była koszykarka mistrza Polski Wisły Can-Pack Kraków Erin Phillips (10 pkt, cztery asysty, trzy zbiórki).

 

Liderkami Serbek, które na igrzyskach rywalizują pierwszy raz, były Ana Dabovic - 24, Jelena Milovanovic - 17, Sonja Petrovic - 13.