Kamera wraz z anteną umieszczoną w specjalnej obudowie na wysokości około 20 metrów, nie wytrzymała obciążenia, spadła w miejscu, gdzie było wielu przypadkowych kibiców. Czwórka poszkodowanych dzieci przebywała w miejscu, gdzie wraz z urządzeniem na ziemię spadły kable pod napięciem.

 

"Usłyszałem głośny trzask pękających kabli, po chwili było po wszystkich. Zobaczyłem dwie oszołomione uderzeniem kabli kobiety siedzące na ziemi, jedna w nich krwawiła. Służby medyczne pojawiły się natychmiast, akcja ratunkowa przebiegała bardzo sprawnie" - opisał wypadek Chris Adams z brytyjskiej reprezentacji w gimnastyce.

 

Awaria to - zdaniem mediów - kolejny przykład, że organizacja olimpiady, szczególnie bezpieczeństwo - pozostawia wiele do życzenia. Jako przykład podawana jest m.in. "przygoda" złotego medalisty w pływaniu Amerykanina Ryana Lochte, który wraz z trójką przyjaciół został w weekend obrabowany.