Francuzi nie grali najlepiej na olimpijskim turnieju, ale przed ostatnią serią gier ciągle mieli szansę na awans do ćwierćfinałów. Wystarczyło, że Włosi pokonają Kanadyjczyków, lub po prostu "Trójkolorowi" wezmą sprawy w swoje ręce i ograją Brazylię. Ostatecznie nie sprawdził się żaden z tych scenariuszów. Earvin N'Gapeth nie może tego przeboleć.
Włosi nie zagrali, znam ich, gram z nimi, ale nie jestem zaskoczony. Poszło tak, jak się tego spodziewaliśmy. Przy współudziale Włochów, Kanadyjczycy awansowali do ćwierćfinału - ostro skomentował.
Co ciekawe N'Gapeth występuje przecież w Modenie, więc ciekawe, jak powitają go koledzy, kiedy dojdzie do spotkania przed sezonem ligowym. Oskarżenia wydają się o tyle dziwne, że przecież Włosi wcześniej wygrali cztery spotkania i nie musieli za wszelką cenę walczyć o wygraną w ostatnim, bo pierwsze miejsce w grupie i tak mieli zapewnione. A Kanada koniec końców ma na koncie więcej zwycięstw niż Francja, która i tak mogła wywalczyć awans, pokonując Brazylię...

No i nie da się ukryć, że z perspektywy Włochów bezpieczniej było wyeliminować z turnieju Francję bądź Brazylię niż Kanadę, skoro była taka możliwość...