Koszykarze USA walczą w Brazylii o trzeci z rzędu złoty medal IO. W sparingach gromili rywali - wygrywając pięć spotkań różnicą średnio 43 pkt. Pierwsze dwa spotkania w grupie A turnieju olimpijskiego zespół Mike'a Krzyzewskiego, który żegna się po turnieju z reprezentacją, wygrał wysoko (119:62 z Chinami i 113:69 z Wenezuelą), ale w kolejnych musiał toczyć wyrównaną walkę.

 

Najbliżej pokonania koszykarzy z NBA, którzy do Rio de Janeiro przyjechali bez największych gwiazd, m.in. LeBrona Jamesa i Stephena Curry'ego, byli Serbowie. Koszykarze z Bałkanów ulegli w samej końcówce 91:94. Francuzi przegrali z Amerykanami 97:100, a Australijczycy 88:98.

 

Przewaga USA nie jest tak miażdżąca jak w poprzednich igrzyskach, poczynając od 1992 r., gdy w Barcelonie po raz pierwszy zagrali zawodowcy z NBA (Dream Team m. in. z Michaelem Jordanem i Larry Birdem) - uważa Taylor.

 

"Śledzę turniej olimpijski na tyle, na ile pozwalają mi obowiązki w reprezentacji. Kibicowałem Nigerii (nie weszła do ćwierćfinałów - PAP), gdyż jej szkoleniowcem jest jeden z moich najlepszych przyjaciół Will Voigt. Wiele zespołów stać na wygranie z USA. Amerykanie muszą w kolejnych spotkaniach zagrać po prostu dobrze. Oczywiście mają utalentowanych graczy o wspaniałych umiejętnościach, doskonałych rezerwowych, ale liczy się zespól. Ekipy Australii i Francji pokazały właśnie w meczach przeciw USA zespołową grę" - powiedział.

 

Jego zdaniem wyniki czołowych drużyn europejskich pokazują poziom koszykówki na Starym Kontynencie.

 

"Lubię oglądać spotkania Hiszpanii, Francji, Litwy, Serbii i Chorwacji, ich zespołową grę. Przypominają mi się ostatnie mistrzostwa Europy i mecze z niektórymi z tych rywali. Czekam na mecze ćwierćfinałowe i walkę o medale z niecierpliwością i marzę, by Polska zakwalifikowała się w przyszłości do turnieju olimpijskiego" - dodał szkoleniowiec.

 

Pod jego wodzą biało-czerwoni odpadli w ME 2015 w Lille w 1/8 finału, przegrywając z późniejszym złotym medalistą Hiszpanią 66:80. W fazie w grupowej Polacy ulegli Francuzom 66:69.

 

W środowych ćwierćfinałach zmagań olimpijskich w Rio de Janeiro zespół USA zmierzy się z Argentyną, złotym medalistą igrzysk w Atenach (2004), z którym przegrał wówczas w półfinale 81:89 (ostatnia porażka Amerykanów na igrzyskach). Inne, równie ciekawe, pary tworzą Hiszpania - Francja, Australia - Litwa oraz Serbia - Chorwacja.