Lepa: Emocje, motywacja - tym siatkarze ograją Amerykanów

Inne
Lepa: Emocje, motywacja - tym siatkarze ograją Amerykanów
fot. PAP
Szarlatan i zwycięzca? Stephane Antiga przed ćwierćfinałem igrzysk

Dosyć! Czas odczarować olimpijski turniej – mistrzowie świata stają dziś przed niezwykłą szansą nawiązania do wydarzeń sprzed 40 lat. Tak jak dwa lata temu podczas polskiego mundialu, tak teraz niech dokonają czegoś niezwykłego w Rio de Janeiro. Tylko raz w rywalizacji olimpijskiej wywalczyliśmy medal, złoty wśród panów. Czas powtórzyć to osiągnięcie – panowie, to jest Wasz czas!

Włochy, Brazylia i Rosja – to trzy zespoły, które meldowały się regularnie na podium siatkarskich turniejów w ostatnich igrzyskach. Dokładnie te trzy zespoły odbierały krążki cztery lata temu w Londynie i w Atenach w 2004 roku. W Pekinie w 2008 roku na podium wdarły się tylko Brazylia i Rosja, zaś w Sydney w 2000 nasi wschodni sąsiedzi wraz z Italią. Przypadek?


Przekleństwo ćwierćfinałów


Raczej nie – w tym roku ponownie wszystkie trzy stoją przed szansą na medale. To osiągnięcia godne odnotowania, podkreślenia. Tak jak trzy medale z rzędu Amerykanów miedzy Los Angeles, a Barceloną 1992. Później Kowboje wywalczyli już „tylko” złoto w 2008 roku. Miejmy nadzieję, że tym razem szans na krążek w Rio de Janeiro pozbawią ich podopieczni Stephane’a Antigi.


Piszę te słowa w dniu ćwierćfinału turnieju męskiego nieprzypadkowo – wciąż żywa jest we mnie bowiem klątwa ostatnich turniejów biało-czerwonych, kolejne przegrywane mecze 1/4 finału, niewykorzystane piłki z Włochami w Pekinie, czy zdecydowane porażki z Brazylią i Rosją w Atenach i Londynie. Niech Rio odczaruje dla nas olimpijskie kółka…


Szarlatan Antiga?


Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że awans do ćwierćfinału może być końcem przygody Polaków na igrzyskach. Biało-czerwoni nie zachwycali, mieli za sobą bardzo trudny rok, rok pełen porażek i mozolnej walki o paszporty olimpijskie. W dniach próby na razie się jednak sprawdzili. Teraz przed nimi najważniejszy od dwóch lat test.


W rozmowach przed studiem „Rio 2016 – Magazyn siatkarski” Maciej Jarosz, olimpijczyk z Moskwy z 1980 roku powiedział: - Panowie, jeśli Antiga wywalczy krążek, to będzie większym szarlatanem niż Hubert Jerzy Wagner!


Mocne zdanie, ale prawdziwe. Kto trzy lata temu wierzył w mistrzostwo świata? Kto przed igrzyskami w Rio wierzył w krążek olimpijski? Kto po odejściu Pawła Zagumnego, Michała Winiarskiego, czy Mariusza Wlazłego stawiał, że ta ekipa nadal będzie w czołówce światowej? A do tego te niepopularne decyzje – pożegnanie się z Bartoszem Kurkiem w 2014 roku oraz z Marcinem Możdżonkiem w tym sezonie…


Wiara czyni cuda


A jednak – najpiękniejszy sen wciąż może się ziścić. Lloy Ball, mistrz olimpijski z Pekinu powiedział przed dzisiejszym starciem: - Oba zespoły będą oczywiście mocno zdenerwowane, ale wygrają ci, którzy zrozumieją jako pierwsi, że trzymanie się przedmeczowego planu uspokaja. To zaprocentowało w naszym zespole w 2008 roku przeciwko Serbii. Przegrywaliśmy 1:2 w setach, każdy punkt to była męczarnia, ale w piątym nasze emocje, motywacja przewyższała rywali – przyznał były rozgrywający Amerykanów.


Emocje, motywacja… Teraz! Ograjmy Kowbojów!

Marcin Lepa, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze