Bielecki: Raz potrafimy wznieść się na wyżyny, a raz zejść na dno

Inne
Bielecki: Raz potrafimy wznieść się na wyżyny, a raz zejść na dno
fot. ZPRP

Jeden z bohaterów reprezentacji Polski w spotkaniu z Chorwacją - Karol Bielecki z wielką skromnością odniósł się do pochwał po ćwierćfinale igrzysk w Rio. - Cieszę się, że trafiałem, wykorzystałem sytuacje, więc pomogłem zespołowi na tyle, ile mogłem. Przede wszystkim cieszy mnie jednak to, że zagraliśmy konsekwentnie i mądrze - powiedział Bielecki, cytowany przez ZPRP.

– Udało się wykonać plan ułożony przez trenera. Cieszę się, że trafiałem, wykorzystałem sytuacje, więc pomogłem zespołowi na tyle, ile mogłem. Przede wszystkim cieszy mnie jednak to, że zagraliśmy konsekwentnie i mądrze. Na razie był to nasz najlepszy mecz, ale studzimy głowy, nie podniecamy się, bo jeszcze nic nie mamy - stwierdził zdobywca 12 bramek w starciu z Chorwatami.

Teraz Polaków czeka starcie z Duńczykami, którzy bez problemu pokonali w ćwierćfinale Słowenię. - Nie robimy żadnej presji i będzie to spotkanie jak każde inne. Skupimy się na założeniach taktycznych, by dobrze je zrealizować. Zadecyduje dyspozycja dnia. Mam nadzieję, że podejdziemy do meczu mocni psychicznie, skoncentrowani – deklaruje Bielecki.

– W Pekinie była inna sytuacja, ale mamy większe doświadczenie, piszemy nową historię. Teraz koncentrujemy się na meczu z Duńczykami, by awansować do wielkiego finału. Potrzebowaliśmy czasu, byśmy sobie zaufali, zagrali dobre zawody, ale tak jest w sporcie. Raz potrafimy wznieść się na wyżyny, a raz zejść na dno – kończy „Kola”.

 

Z Duńczykami zagramy o 01:30 w nocy z piątku na sobotę.

psl, ZPRP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze