Co wiemy o reprezentacji Polski po kilku tygodniach zgrupowania i pięciu meczach kontrolnych? Przede wszystkim Maciej Lampe...

 

Maciej Lampe...

 

Chwała trenerowi Taylorowi, że przekonał środkowego do gry dla Polski w tym sezonie i jednocześnie potrafił go wpasować w swój system. Lampe jest na razie najlepszym zawodnikiem kadry. Daje na pozycji środkowego spokój i potrafi znaleźć wspólny język z innymi graczami. W pierwszej kwarcie meczu ze Słowenią świetnie uzupełniali się z Adamem Hrycaniukiem. Polacy tamtą część meczu wygrali 26:10, a Lampe z Hrycaniukiem szaleli w ataku i w obronie. Wygląda na to, że stworzą podstawową parę graczy podkoszowych. Jak można usłyszeć w sztabie kadry, pierwsza piątka powoli się krystalizuje, a na ostatnich treningach przed wyjazdem do Niemiec Hrycaniuk i Bestia grali ze sobą w parze bardzo długo.

 

Poza tym, Lampe jest już chyba innym zawodnikiem i innym człowiekiem. Kilka lat temu były problemy z, powiedzmy, jego kompatybilnością z resztą kolegów. Teraz, jak twierdzi Mike Taylor, już nie ma tego problemu, a Lampe znalazł wspólny język z resztą zespołu. Na jednym z filmików, zamieszczanych na oficjalnym profilu kadry koszykarzy widać, jak mobilizuje się przed meczem z Holandią. Kiedy siedział na ławce w meczu z Austrią, głośno dopingował kolegów. Przyszedł na spotkanie z kibicami w czasie wolnym, chociaż udział w imprezie nie był obowiązkowy. Jest też bardzo skuteczny w ataku: Islandczykom rzucił 18 pkt, przeciwko silnej Słowenii dołożył 17 pkt.

 

Skrzydłowi

 

Wielką, pozytywną, niespodzianką jest forma Tomasza Gielo. Ten zawodnik jeszcze niedawno miał spore problemy. Po ciężkiej kontuzji zmienił na ostatnim roku studiów uczelnię, a potem wywalczył sobie zaproszenie na treningi i grę w Lidze Letniej w barwach Philadelphia 76ers. Dojrzał, stał się pewniejszy siebie na boisku. Jego zadania nie ograniczają się, tak jak dwa lata temu, do gry w obronie. Teraz ma rzucać i robi to świetnie. W trzech meczach w Austrii trafił 11 z 12 rzutów za trzy punkty, a gdy raz obrońca wyszedł do niego wysoko do krycia, minął rywala i skończył akcję spod kosza.

 

Adam Waczyński (nowy kapitan kadry) na razie jeszcze nie zdominował gry kadry w ataku, ale o jego formę można być spokojnym. Dwa lata gry w Hiszpanii zrobiły z niego zawodnika gotowego do najważniejszych wyzwań. Kiedy będzie trzeba, będzie trafiał za trzy punkty w najważniejszych momentach.

 

Problemy?

 

Na pewno trzeba jeszcze poprawić grę w obronie, zwłaszcza w strefie podkoszowej. Tutaj najbardziej widać, że brakuje w kadrze tych, którzy grali w niej ostatnio: Marcina Gortata, Damiana Kuliga, Aarona Cela, Przemka Karnowskiego. Ci, którzy są (Szymon Szewczyk, Gielo, Jarosław Mokros) powinni dać radę, ale brakuje jeszcze zgrania, reakcji w odpowiednim momencie, determinacji w walce o zbiórki.

 

I właśnie to będzie można doskonale przećwiczyć podczas meczów na turnieju w Ulm. W meczu z Niemcami trzeba będzie walczyć z gigantem z Utah Jazz Thiborem Pleissem (2,26 m wzrostu), czy Johannesem Voigtmannem z Kutxa Laboral (2,20 m). Rosjanie przywiozą na turniej Timofieja Mozgowa (Los Angeles Lakers 2,16 m wzrostu) i Andrieja Woroncewicza z CSKA Moskwa.

 

Trener Taylor zapowiada, że to są pojedynki, których trzeba jego drużynie, żeby wejść na wyższy poziom. Polacy pokazali, że potrafią z tymi rywalami wygrywać: Niemców pokonali dwukrotnie w eliminacjach do EuroBasketu 2015, a Finów i Rosjan na samym turnieju.

 

Plan transmisji z turnieju w Ulm:

 

PIĄTEK

Polska - Rosja (17:00, Polsat Sport)

Niemcy - Finlandia (19:25, Polsat Sport News)

 

SOBOTA

Polska - Finlandia (16:40, Polsat Sport)

Niemcy - Rosja (19:25, Polsat Sport News)

 

NIEDZIELA

Niemcy - Polska (14:55, Polsat Sport)

Finlandia - Rosja (17:25, Polsat Sport News)