Po półfinale igrzysk olimpijskich Polska – Dania (28:29 po dogrywce) w piłce ręcznej mężczyzn powiedzieli:

 

Sławomir Szmal: "Przegraliśmy jedną bramką i to najbardziej boli. Było widać, ile siły chłopaki zostawili na boisku, jakie emocje były po meczu, jaka złość była w nich. Wiedzieliśmy, że Duńczycy byli zdecydowanymi faworytami tego spotkania. W drugiej połowie to my mieliśmy szansę. Niestety się nie udało".

 

Przemysław Krajewski: "Nie pozostało nam nic innego jak podnieść rękawicę. Musimy wyrzucić ostatni mecz z głowy, zagrać najlepiej jak potrafimy i zdobyć medal. Na pewno ciężko będzie zapomnieć o tym, co się wydarzyło. Ciężko mi się pozbierać i szkoda, bo byliśmy tak blisko, a jednak daleko. Zabrakło nam jednej bramki, ale trzeba wyciągnąć wnioski i iść naprzód"

 

Michał Daszek: "Przed nami spotkanie o trzecie miejsce i nie mamy nic do stracenia. Niemcy mogą mieć za dużo luzu w głowie. W końcu pokonali nas w fazie grupowej i startujemy z pozycji, gdzie możemy ich czymś zaskoczyć. Mamy mało czasu, żeby się zregenerować, ale na takim turnieju jest to normalne. Na kolejne spotkanie wyjdziemy bardzo zmobilizowani, żeby zdobyć medal dla Polski".