Tragedia rozegrała się w niedzielę nad ranem przed dworcem PKP w Katowicach. Koszowski został zaatakowany przez grupę napastników i dźgnięty nożem. Ranny został także jego ojciec. Chociaż nastolatek trafił do szpitala, nie udało się uratować jego życia..

 

W sprawie śmierci piłkarza zatrzymano cztery osoby. Dwóm - w tym ojcu poszkodowanego - postawiono zarzuty uczestnictwa w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Według prokuratury to właśnie ojciec zabitego miał wdać się w bójkę z kilkunastoma osobami. Zatrzymani złożyli zeznania i zostali zwolnieni do domu za poręczeniem majątkowym. Nie mogą oni jednak w najbliższym czasie opuszczać kraju. Podejrzanym grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Przesłuchanie dwóch innych zatrzymanych zaplanowano na wtorek. W najbliższym czasie należy spodziewać się kolejnych zatrzymań.

 

Według policji w zdarzeniu brało udział kilkanaście osób. Wciąż nie znaleziono osoby, która za pomocą noża miała zabić 19-latka. Policja zabezpieczyła jednak monitoring i jak twierdzi, zatrzymanie głównego podejrzanego jest tylko kwestią czasu. Jest także coraz mniej prawdopodobne, że – co początkowo podawały niektóre media – za śmiercią nastolatka stoją pseudokibice jednego z innych śląskich klubów.

 

"Wszystko wskazuje na to, że całe zdarzenie miało charakter przypadkowy, typowo chuligański. Nie można mówić o tym, że atakowała tylko jedna grupa. Nie ma też przesłanek wskazujących na to, że tłem zajścia były porachunki pseudokibiców” - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek.

 

Dominik Koszowski to były piłkarz akademii GKS Katowice. W „Gieksie” trenował od wczesnego dzieciństwa. Jego karierę przerwała jednak kontuzja. - Trafił do nas jako dziewięciolatek. Przez całą swoją przygodę z piłką był związany z GKS-em. Na boisku był zawsze odważny, silny i zdecydowany. Na co dzień był uśmiechnięty, radosny i pozytywnie nastawiony do życia. W czerwcu tego roku zrezygnował z gry w piłkę ze względu na kontuzję - wspominał 19-latka jego były trener, a obecnie wiceprezes Akademii Piłkarskiej "Młoda GieKSa", Marek Oględziński.