Rio 2016: Francuski chodziarz, który przegrał z biegunką, skrytykował organizatorów

Inne
Rio 2016: Francuski chodziarz, który przegrał z biegunką, skrytykował organizatorów
fot. PAP

Dla Yohanna Diniza start w chodzie na 50 kilometrów na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro był prawdziwą drogą przez mękę. Francuz skrytykował teraz w organizatorów, zarzucając im brak wyobraźni przy wyborze pory, w której przyszło rywalizować zawodnikom.

Chodziarze wystartowali o godzinie 8:00. Gdy upał doskwierał wszystkim najbardziej, jako pierwszy linię mety przekroczył Matej Toth. Słowak uzyskał czas 3:40:58

 

- Dlaczego nie mogliśmy ścigać się późnym popołudniem? W Brazylii po godzinie 16:00 robi się chłodniej - pieklił się Diniz, który jest rekordzistą świata w chodzie na 50 kilometrów.

 

Francuz miał ogromne problemy w trakcie rywalizacji. Przede wszystkim przegrał z biegunką... Pomimo tego, nie poddał się, co przypłacił dwukrotnym omdleniem na trasie. - To są problemy, które mogą się przytrafić każdemu w taki dzień, kiedy jest gorąco, panuje wysoka wilgotność i jelita nie pracują zbyt dobrze - przyznał 38-latek.

 

 

Ostatecznie, Diniz zajął 8. miejsce. Największym sukcesem w jego karierze pozostaje więc srebrny medal mistrzostw świata w 2007 roku.

MC, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze