Umowa Alekny z rosyjską federacją obowiązywała do 21 sierpnia, to znaczy do ostatniego dnia igrzysk w Rio. Rosjanie byli bardzo blisko medalu olimpijskiego, ale ostatecznie zajęli czteroletni cykl przygotowań na najgorszym dla sportowców czwartym miejscu. Taki wynik, w kontekście pierwszej lokaty na poprzednich igrzyskach w Londynie, musiał być więc przyjęty w Rosji z wielkim rozczarowaniem...

Niezadowolony z wyniku sportowego był przede wszystkim sam selekcjoner kadry. Władimir Alekno oficjalnie sam zrezygnował z posady trenera, a za przyczynę podał problemy zdrowotne i potrzebę skupienia swojej uwagi na pracy w Zenicie Kazań. Nieoficjalnie mówi się jednak o konflikcie z prezesem tamtejszej federacji Stanisławem Szewczenką, który stwierdził, że tak dobry trener jak Alekno powinien wydobyć z rosyjskich siatkarzy dużo, dużo więcej...

Głośno mówiło się także o tym, że Alekno powinien zabrać do Rio de Janeiro Dmitrija Muserskiego, który w poprzednich latach był liderem kadry. Wszystkie te składowe sprawiły, że znany szkoleniowiec nie będzie dłużej piastował funkcji selekcjonera. Oficjalnie przestanie nim być w listopadzie tego roku. Rosyjskie media informują, że jego miejsce mogą zająć Płamen Konstantinow lub Boris Grebennikow.