Rio 2016: Łzy radości i ogromne wzruszenie polskich medalistek

Inne
Rio 2016: Łzy radości i ogromne wzruszenie polskich medalistek
fot. PAP

Zmęczone podróżną, ale szczęśliwe i wzruszone wróciły z Rio de Janeiro do kraju polskie kajakarki, które zdobyły dwa medale igrzysk olimpijskich - srebrny i brązowy. Na lotnisku w Poznaniu czekały na nie tłumy, których się nie spodziewały.

Kaliszanka Marta Walczykiewicz nie kryła łez, gdy w hali przylotów zobaczyła witających ją kibiców, znajomych z transparentami i specjalnie przygotowanymi koszulkami. Nawet kilkudziesięcioosobowa orkiestra pofatygowała się do Poznania z jej rodzinnego miasta.

"Kurczę, nie spodziewałam się tylu ludzi z Kalisza. Myślałam, że tylko siostra, mama i tata przyjadą, a tu taka niespodzianka. Emocje większe niż na podium w Rio. Warto żyć dla takich momentów" - mówiła wicemistrzyni olimpijska w jedynce na 200 m.

Reprezentacja kajakarzy była ostatnią grupą sportowców, która wróciła do Polski. Beata Mikołajczyk, która wraz z Karolina Nają zdobyła brązowy medal w dwójce na 500 m, nie ukrywała, że czas wolny wykorzystały na odpoczynek i zwiedzanie.

"Ja byłam już w Rio rok temu na teście olimpijskim, dlatego już sporo widziałam. A teraz mogłam koleżankom pokazać najciekawsze miejsca" - opowiadała.

Twórca sukcesów żeńskiego kajakarstwa trener Tomasz Kryk przyznał, że wciąż pozostaje "wiele do zrobienia".

"Medal Marty jest na pewno zwieńczeniem jej kariery, ale na pewno teraz nie usiądę i odłożę to wszystko. Marzymy wciąż o złotym medalu. Na ten sukces pracowała cała grupa, zawodniczki, sztab, a także trenerzy klubowi, rodzice i najbliżsi. Ja byłem tą osobą, która to tylko spięła w całość" - podkreślił.

Prezes Polskiego Związku Kajakowego Józef Bejnarowicz powiedział, że plan minimum został wykonany, ale nie udało mu się spełnić marzeń.

SA, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze