Równolegle dwanaście drużyn ligi angielskiej walczyło o kolejne punkty i polepszenie swojej pozycji w tabeli ligowej, w której każdy punkt mógł znacznie odmienić ich sytuację.

 

Trzecie zwycięstwo Chelsea

 

Jako pierwsza wśród dwunastu drużyn zaczęła strzelać Chelsea, która jako gospodarz podejmowała Burnley. Pierwszy gol zdobyty został po kontrze i  mocnym, trudnym do obrony strzale zza pola karnego, którego autorem był Eden Hazard. Drugą bramkę dla Chelsea i jednocześnie swoją pierwszą w nowym sezonie zdobył Willian. Burnley po sensacyjnym zwycięstwie 2:0 nad Liverpoolem, w meczu z Chelsea musiało przyjąć jeszcze jeden cios, ponieważ trzecią bramkę dla Chelsea zdobył zmiennik Williana Victor Moses. Jest to trzecie zwycięstwo podopiecznych Antonio Conte, jednak pierwsze bez straty gola, po tym jak pierwsze dwa wygrywali po 2:1.

 

Boruc i Fabiański bronią, ale ich zespoły nie odnoszą zwycięstwa

 

Crystal Palace i Bournemouth przed trzecią kolejką zajmowały kolejno przedostatnie i ostatnie miejsce w tabeli. Bournemouth w 11. minucie na prowadzenie wyprowadził Joshua King. Pięć minut później przed świetną szansą wyrównania stanął Yohan Cabaye, ale… jego strzał z rzutu karnego obronił Artur Boruc! Korzystny wynik dla zespołu Polaka utrzymywał się przez cały mecz aż do momentu, gdy w 93. minucie wyrównał Scott Dann.

 


 

Obroną „jedenastki” popisał się również drugi polski bramkarz, Łukasz Fabiański. Swansea grała z mistrzem Anglii i choć Fabiański musiał dwa razy wyciągać piłkę z siatki, obronił strzał Riyada Mahreza.

 

Leicester dzięki bramkom Jamiego Vardy’ego i Wesa Morgana odniosło pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie Premier League. Jednak do ostatnich sekund piłkarze Claudio Ranieriego drżeli o remis, ponieważ na dziesięć minut przed końcem honorowa bramkę zdobył Leroy Fer.

 

Brak napastnika? Arsenal Odpowiada

 

Arsene Wenger zmaga się w ostatnim czasie z ciągłymi pytaniami o to, czy Arsenal pozyska klasowego napastnika. Zapewne menadżer Kanonierów miał już dość tłumaczeń, więc po spotkaniu trzeciej kolejki będzie miał w rękawie mocny argument, gdyż jego piłkarze na formę strzelecką dziś nie narzekali i zdobyli trzy bramki. Do siatki trafiali Santi Cazorla, Alexis Sanchez i Mesut Oezil. Co prawda grali przeciwko Watford, ale w jednym meczu strzelili temu zespołowi tyle bramek ile stracił on w poprzednich dwóch z Chelsea i Southampton. Gola honorowego dla Watford zdobył Roberto Pereyra. Przed spotkaniem Arsenal i Watford plasowały się kolejno na 13. i 14. miejscu w tabeli.

 

Niewykorzystany karny zamieniony na bramkę samobójczą

 

Tuż po rozpoczęciu pierwszej połowy przed szansą wyjścia na prowadzenie stanął Everton. Sędzia podyktował rzut karny, ale Leighton Baines nie wykorzystał okazji i posłał strzał w prawy dolny róg. Uderzenie było zbyt słabe, żeby pokonać Shaya Givena bramkarza Stoke, jednak ten odruchowo rzuca się do obrony i piłkę odbitą od słupka posyła do własnej bramki.

 

Pierwsze punkty Sunderlandu

 

Gdy na innych boiskach padały już bramki, w meczu Southampton z Sunderlandem do 80. Minuty utrzymywał się remis. Jednak bezbramkowe widowisko uratował Jose Fonte, chociaż w swojej drużynie wyszedł  na anty-bohatera. Po jego faulu sędzia odgwizdał rzut karny dla Sunderlandu a „jedenastkę” na bramkę spokojnie zamienił Jermain Defoe. Pięć minut później odpowiedziało Southampton, a strzelcem wyrównującej bramki był James Ward-Prowse. Wynik jednak nie zadowala żadnej z drużyn, ponieważ przed meczem zespół Southampton zajmował 16. miejsce w tabeli, a Sunderland bez ani jednego punktu osiemnaste.

 

Wyniki meczów:

 

Chelsea - Burnley 3:0 ('9 Hazard, '41 Willian, '89 Moses)

Crystal Palace – AFC Bournemouth 1:1 ('90 Dann  - '11 King)

Everton – Stoke City 1:0 ('50 Given - samobójcza)

Leicester City – Swansea City 2:1 ('32 Vardy, '53 Morgan - '81 Fer)

Southampton – Sunderland 1:1 ('85 Rodriguez - '80 Defoe)

Watford – Arsenal 1:3 ('57 Pereyra - '9 Cazorla, '40 Sanchez, '45 Oezil)