Ajax przystępował do swojego meczu z wiedzą na temat potknięcia PSV. Mistrzowie Holandii grali u siebie z Groningen, a od 32. minuty mieli przewagę jednego zawodnika po czerwonej kartce dla Juninho Bacuny. Mimo gigantycznej przewagi, aż trzydziestu siedmiu strzałów na bramkę rywali nie udało się im trafić do siatki. A przecież pod koniec pierwszej części gry rzutu karnego nie wykorzystał jeszcze Luuk de Jong.

To podziałało motywująco na piłkarzy Ajaksu, którzy jednak - choć wynik może wskazywać inaczej - nie mieli, przynajmniej na początku, łatwej przeprawy. Go Ahead Eagles po dwudziestu minutach wykonywało rzut karny, lecz Leon de Kogel nie zdołał pokonać Andre Onany. Chwilę później faworyci za sprawą Davy'ego Klaassena wyszli na prowadzenie. Ten sam zawodnik dorzucił także drugie trafienie, a wynik ustalił Nemanja Gudelj.

Punkty straciło także ADO Den Haag, który tylko zremisowało z Heraclesem Almelo 1:1, także marnując rzut karny. To nie był dzień wykonawców jedenastek...


W tabeli prowadzi Feyenoord, który zgromadził komplet dwunastu punktów. Za plecami drużyny z Rotterdamu znajdują się PSV i ADO (10 oczek), a także Ajax i Vitesse (7 punktów).

Niedzielne wyniki:

PSV - Groningen 0:0
ADO - Heracles 1:1 (Havenaar 28 - Heracles 18)
Go Ahead Eagles - Ajax 0:3 (Klaassen 24, 35 [rz.k.], 62)