Po świetnym początku i zwycięstwie 6:2 z Betisem Sevilla, Barcelona przyjechała do Bilbao na San Mamés zmierzyć się z miejscowym Athletikiem. Podopieczni Ernesto Valverde w przeciwieństwie do rywali na inaugurację ponieśli porażkę. W barwach ”Dumy Katalonii” nie widzieliśmy leczącego kontuzję Andresa Iniesty oraz odpoczywającego po igrzyskach w Rio Neymara.

 

Pierwsze minuty to kilka okazji Barcy, ale z czasem przewagę osiągnęli gospodarze, którzy po błędzie Marca-André ter Stegena mieli wyborną sytuację. Niemiec jednak naprawił swój błąd. Podopieczni Luisa Enrique uspokoili jednak grę i już w 21. minucie wyszli na prowadzenie. Po szybkiej kontrze i dośrodkowaniu Ardy Turana do bramki trafił Rakitić. Gra mistrzów Hiszpanii nie zachwycała, a rywale nie przestawali atakować.

 

Atheltic sprawiał bardzo dobre wrażenie. W drugiej połowie ataki gospodarzy były coraz śmielsze. Barcelona jak zawsze długo utrzymywała się przy piłce i straszyła rywali groźnymi kontrami. Barca dowiozła zwycięstwo do końca, ale styl w jakim wygrała nie powalił. Co ciekawe był to 350. mecz Messiego w lidze hiszpańskiej. Licznik jego bramek w Primera Division stanął na 314.

 

Athletic Bilbao - FC Barcelona 0:1 (0:1)

Bramka: Rakitić 21'