Jak wygląda pierwszy kontakt po Euro według nauczyciela?

 

Didier Deschamps: Ten zespół ma wszystko, żeby go polubić. Ma dobre chęci, nie trzeba absolutnie niczego zmieniać.

 

W czwartek mecz z Włochami w Bari. Gra przeciwko Włochom to nigdy mecz z kategorii towarzyskich…

 

To jednak mecz towarzyski. Kiedy gramy z sąsiadami jak Niemcy, Hiszpania, czy Anglia to zawsze ta rywalizacja jest zdrowa. Kilku piłkarzy regularnie występuje na co dzień w kraju sąsiedzkim. Francuzi, którzy grają we Włoszech dążą do tego, aby wszystko poszło dobrze, bo wiadomo do czego mogłoby dojść kiedy powrócą do swoich klubów. To będzie jednak mecz o prestiż, bo naprzeciw Włosi, którzy dobrze się spisali podczas niedawnego Euro i mają ten sam szkielet zespołu.

 

Nie martwią Pana kłopoty w formacji ofensywnej? Zespół stracił przecież Nabila Fekira i Aleksandra Lacazette. Nie wszyscy powołani napastnicy są w tej samej dyspozycji startowej. Powołał Pan nie mającego doświadczenia Ousmane Dembelé.

 

Ten sektor gry w ogóle mnie martwi. Nie będę mógł skorzystać z dwóch wymienionych zawodników, a kilku innych napastników nie wystąpiło w ostatni weekend. Dlatego ,,ściągnąłem’’ z młodzieżówki Ousmane’a, który jest w dobrej dyspozycji, a tacy mi są potrzebni.

 

To początek roku szkolnego, co powie Pan profesor Deschamps swoim uczniom ?

 

Mamy egzamin już 6 września z Białorusią. Trzy punkty są do zdobycia. Nie mam uczniów, a raczej ojców, głowy rodzin. Spotykamy się z wielką radością i z jasnym celem: kwalifikacją do mistrzostw świata. Jednak najpierw mecz o prestiż we Włoszech, a kilka dni później jeszcze ważniejsze spotkanie na Białorusi.

 

Aż ośmiu z powołanych na te mecze kadrowiczów nie było obecnych na Euro. Czy nie jest to sposób, aby zbliżyć się do celu jakim jest mundial 2018 ?

 

Tak, ale Euro już za nami. Moim życzeniem jest aby skorzystać z jego doświadczeń, a nie zasnąć na nich. Rozpoczynamy długi okres, nie zawsze będą powołani ci sami zawodnicy. Ci co dostali dzisiaj szansę, muszą ją wykorzystać i potwierdzić. Mamy na oku 40, 50 piłkarzy i jest oczywiste, że to wszystko może się zmienić.

 

Jakim sposobem podtrzymać tę dobrą dynamikę ?

 

Płomień nigdy nie zgasł, trzeba iść tym tropem. Nie widzę, żeby cokolwiek trzeba było zmieniać, ta drużyna jest dalej ambitna i zdecydowana. Fakt, że zostaliśmy wicemistrzami Europy nie świadczy jeszcze, że będziemy na mundialu w Rosji. Trzeba będzie o to powalczyć, począwszy od Białorusi.

 

Notował w Clairefontaine

 

Tadeusz Fogiel