Konta zasłabła w drugim secie środowego pojedynku. W rozmowie z pracownikami służby medycznej podkreśliła, że w pewnym momencie rytm jej serca znacząco przyśpieszył i źle się poczuła. Zawodniczka była w szoku. Po kilku minutach była w stanie podnieść się i usiąść na krześle.

 

Po powrocie na kort pełniła podwójny błąd, dając piłkę setową Pironkowej. Po zakończeniu tej partii Brytyjkę zabrano na chwilę do szatni. W trzeciej odsłonie była już wyraźnie lepsza niż Bułgarka. Tego dnia temperatura sięgała prawie 30 stopni Celsjusza.