Beach soccer: Wygrana Polaków w pierwszym meczu eliminacyjnym!

Piłka nożna

Przewrotki, faule, efektowne gole… To wszystko we włoskim Jesolo, gdzie polska drużyna beach soccera zmierzyła się z Estonią w pierwszym meczu eliminacji do mistrzostw świata 2017, które odbędą się na Bahamach. Polacy na dobry początek turnieju kwalifikacyjnego rozprawili się z Estonią 5:3.

Biało-czerwoni rozpoczęli mecz od natychmiastowego wyjścia na prowadzenie, kiedy po 30 sekundach wynik spotkania efektownie otworzył kapitan Polskiej reprezentacji Witold Ziober. Niedługo potem Bogusław Saganowski podwyższył na 2:0, co było zasługą długiej piłki posłanej przez przez bramkarza reprezentacji, Macieja Marciniaka.

 

Estończycy zdołali jednak doprowadzić do wyrównania. Bez szans polscy zawodnicy byli przy uderzeniu Minlibajeva, a do stanu 2:2 doprowadził Raku. Szansę, by wyprowadzić Polaków na ponowne prowadzenie miał Piotr Klepczarek, ale nie wykorzystał karnego podyktowanego na 6 minut przed końcem pierwszej tercji.

 

Pierwsza część meczu była bardzo zacięta, Polacy mocno walczyli, by przed jej końcem wyjść na prowadzenie, ale dobrze spisywał się estoński bramkarz, Tammevali. Biało-czerwoni dopięli swego na chwilę przed gwizdkiem sędziego, jednak nie byłoby to możliwe bez pomocy Estończyków. Po tym jak nieszczęśliwie przed własną bramką głową interweniował Miniskind jego błąd wykorzystał doświadczony Saganowski.

 

I to właśnie on na początku drugiej tercji podwyższył prowadzenie Polaków! Chociaż osobą, którą należy pochwalić za czwartego gola jest polski bramkarz, Szymon Gąsiński. Saganowski jedynie musnął piłkę i przeszkodził estońskiemu obrońcy w przerwaniu jej lotu do bramki.

 

Długo nie musieliśmy czekać na kolejne trafienie podopiecznych Marcina Stanisławskiego, bo Kucharski mocny strzał z daleka prawą nogą zamienił na piątego gola. Polacy nie zwalniali tempa, jednak nie wszystkie stwarzane sytuacje wychodziły na ich korzyść, zdarzały się przestrzelone piłki lub uderzenia minimalnie obok bramki. Ważne jednak, że ich prób strzeleckich było znacznie więcej niż tych stworzonych przez  Estończyków. W drugiej tercji nie doczekaliśmy się bramek rywali.

 

Na początku trzeciej Estończycy zminimalizowali przewagę Polaków i zdobyli trzecią bramkę. Po efektownym podaniu z przewrotki Minilibajeva piłkę w siatce umieścił Minskind. Polacy, mimo iż bez goli, w ostatniej części spotkania zdołali utrzymać korzystny wynik do końca.

 

Był to pierwszy krok w walce o mistrzostwa świata, jednak przed Polakami ciężka droga, ponieważ do turnieju na Bahamach awansują jedynie cztery z 27 zespołów. W rywalizacji grupowej polscy zawodnicy muszą zmierzyć się jeszcze z Danią (5 września) oraz Hiszpanią (6 września).

 
Polska – Estonia 5:3 (3:2, 5:2)

 

Bramki: Ziober, Saganowski (x3), Kucharski - Minlibajev, Raku, Minskind.


Polska: Marciniak, Gąsiński –Jesionowski, Klepczarek, Ziober, Lenart, Saganowski, Kucharski, Depta, Madani.


Estonia: Tammevali – Stuf, Maeorg, Truusalu, Raku, Minilibajev, Marmor, Lepik, Minskind, Tenio.

Aleksandra Pika, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie