Wspomniany remis na Euro premiował obie drużyny do 1/8 finału. I tam się ich przygoda skończyła. O ile porażka Słowaków z Niemcami 0:3 była naturalną koleją rzeczy, o tyle już przegrana Anglików z Islandczykami 1:2 była sensacją na skalę światową. To właśnie wtedy rezygnację złożył dotychczasowy selekcjoner kadry Roy Hodgson. Wkrótce zastąpił go Sam Allardyce.

Mecz Słowacja - Anglia to dla byłego trenera Sunderlandu pierwsze spotkanie o punkty. Sprawdzian. Już wiemy, że nie będzie mógł skorzystać z usług Luke'a Shawa, który przed sobotnim treningiem opuścił zgrupowanie. Przyczyn nie ujawniono, a FA zdradziła tylko, że jest to "działanie zapobiegawcze". Dla 21-latka, który cały ostatni sezon spędził na rehabilitacji, nawet najmniejszy uraz może okazać się groźny. Anglicy wolą dmuchać na zimne.

Po stronie słowackiej nie zobaczymy natomiast Ondreja Dudy - były piłkarz Legi Warszawa zaczął swoją przygodę z Herthą Berlin od kontuzji kolana. Na uwagę zasługuje też brak powołania dla Vladimira Weissa. Poza tymi dwoma przypadkami, Jan Kozak desygnuje prawdopodobnie podobny skład do tego, który wybiegał na Euro. Allardyce jest nieco bardziej tajemniczy, ale - patrząc na powołania - rewolucji raczej też nie należy się spodziewać.

Transmisja meczu Słowacja - Anglia od godz. 18 w Polsacie Sport Extra. Komentuje: Piotr Przybysz.