Zieliński: Będę supergwiazdą!

Piłka nożna

Piotr Zieliński stwierdził, że przejście do Napoli to krok w przód. - Uważam, że nie mogłem trafić lepiej. W Neapolu nie brakuje mi niczego, aby stać się czołową postacią tej wielkiej drużyny. W Serie A pokazałem już, że potrafię grać w piłkę – powiedział reprezentant Polski.

Zieliński swoją przygodę we Włoszech zaczynał w Udinese, lecz najlepszy jak dotychczas okres spędził w Empoli. W sierpniu tego roku Polaka pozyskał klub z Neapolu. - Na szczęście Napoli to bardzo podobny zespół, co Empoli. Staraliśmy się grać techniczną piłkę po ziemi, nie wykopywaliśmy na pałę. W Neapolu też klepiemy piłeczką – zauważył 22-latek.

 

Zieliński stał się jednym z najdroższych Polaków, ale kwota jego transferu to jedynie spekulacje. - 20 milionów euro? Nie dopytywałem, bo mnie to nie interesuje. Ale fajnie, że wszystko kręciło się wokół takiej cyfry, bo widać, że cenią moje umiejętności. Kiedyś za 20 milionów kupowało się supergwiazdy. A ja supergwiazdą dopiero będę – stwierdził Polak.

 

22-latek powiedział również, któremu klubowi kibicował od dziecka. - Od zawsze trzymam kciuki za Real Madryt. Kibicowałem im i kibicuję dalej, bo przecież to nic złego wspierać drużynę, którą kocha się od dziecka. Fajnie, że teraz poszedłem do Napoli, gdzie mam przyjemność trenowania z byłymi piłkarzami Realu: José Maríą Callejónem i Raúlem Albiolem. To czysta przyjemność. Kto wie, może mi też kiedyś będzie dane zagrać w Madrycie? – dodał Zieliński.

 

W Neapolu z 22-latkiem występuje inna gwiazda reprezentacji Polski Arkadiusz Milik. - Arek w Napoli radzi sobie bardzo dobrze. Pokazał to zresztą w pierwszym meczu ligowym. Na San Paolo strzelił Milanowi dwa gole, przywitał się pięknie z kibicami. Cały czas uczy się języka, zapamiętuje nowe słówka. Kiedy nie rozumie czegoś po włosku, pyta nas po polsku, albo po angielsku Driesa Mertensa – chwalił kolegę z drużyny były piłkarz Udinese.

 

We Włoszech wiele osób było pod wrażeniem reprezentacji Polski podczas Euro 2016. - Po mistrzostwach Europy niektórym Włochom utkwiła w głowie nasza dobra gra. My też uwierzyliśmy w siebie. Jesteśmy dziś uznaną marką. Przed meczem z Kazachstanem twierdzę,  że nie możemy się ich bać. Że trzeba tam jechać, wygrać i wrócić. Mamy znakomitych zawodników w najlepszych klubach świata. Znamy swoją siłę – zakończył Zieliński.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Sebastian Staszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze