Remis w meczu Kazachstan – Polska, był zadowalającym wynikiem dla gospodarzy, natomiast dla ćwierćfinalistów Euro niekoniecznie. Polacy prowadzili już w tym meczu 2:0, ale w drugiej połowie Kazachom wystarczyło siedem minut, by wyrównać wynik. Gdy podopieczni Adama Nawałki walczyli o to, by spotkanie nie zakończyło się podziałem punktów ich rywale starali się przeciągać korzystny z ich punktu widzenia rezultat do ostatniego gwizdka.

 

Tak ja zrobił to w 72. minucie kapitan Kazachów Bauyrzhan Islamkhan, który zwijając się z bólu na boisku wymusił przerwę w grze. Na zdolności aktorskie piłkarza w przeciwieństwie do sędziego nie dał nabrać się Kamil Glik. Fakt, że Polak posłużył się małą prowokacją, jednak warto zauważyć jak skuteczną. Szkoda jedynie, ze za swoje zdolności uzdrawiające otrzymał w zamian żółtą kartkę.

 

Zawodnikowi Kazachstanu nie spodobało się jednak to, że Glik przerwał mu tę poruszająca etiudę i nie pozostał Polakowi dłużny. 30 sekund później odpłacił mu się wręcz wskakując Polakowi na plecy za co również... dostał żółtą kartkę.

 

Całą sytuację zobaczcie w materiale wideo.