Po raz kolejny mecz kadry U-21 gościć będzie Arena Lublin - wybudowany w 2014 roku nowoczesny stadion. Marcin Dorna ma miłe wspomnienia z wizyt na lubelskim obiekcie. – W Lublinie zagramy po raz trzeci. To dla nas szczęśliwy stadion, więc cieszymy się, że zmierzymy się tu z Węgrami. Wiemy, że nie będzie to nasz ostatni występ na tym obiekcie. Możemy zatem mówić o teście także pod względem organizacyjnym. Jutro na pewno czeka nas ciekawy mecz – mówi trener kadry U-21.

We wtorkowe popołudnie na pewno nie zobaczymy Pawła Jaroszyńskiego, który jeszcze przed wakacjami był jednym z kluczowych graczy kadry. – Takie mecze to szansa dla kolejnych zawodników do zaprezentowania swoich umiejętności. Pawła nie ma z nami, a my standardowo zajmujemy się tymi, których mamy do dyspozycji. Wtorkowe spotkanie to okazja do lepszego zgrania zespołu. Wierzę, że będzie to wartościowy sprawdzian - twierdzi Dorna.

– Reprezentacja Węgier to solidny zespół europejski. Być może brzmi to banalnie, ale w tej chwili nie ma słabych drużyn. Niemiecki trener ma do dyspozycji ekipę opartą o piłkarzy, którzy mają duże doświadczenie występów w lidze węgierskiej. Węgrzy wciąż walczą o awans do przyszłorocznego turnieju. Znamy ich atuty, ale przede wszystkim koncentrujemy się na sobie. W Arłamowie pracowaliśmy nad własną grą. Finalny etap naszej pracy to bezpośrednie przygotowania do najbliższego starcia.

Mecz towarzyski drużyn U-21 Polska – Węgry odbędzie się we wtorek na stadionie Arena Lublin. Początek spotkania o godzinie 17:30. Transmisja od 17:15 w Polsacie Sport.