Cotra: Naładowaliśmy akumulatory

Piłka nożna
Cotra: Naładowaliśmy akumulatory
fot. Cyfra Sport

Przed meczem 8. kolejki piłkarskiej ekstraklasy z Wisłą Płock obrońca KGHM Zagłębia Lubin Dorde Cotra przyznał, że jego zespołowi potrzebna była przerwa w rozgrywkach ligowych. „Odpoczęły głowy i naładowaliśmy akumulatory” – dodał Serb.

Licząc wszystkie rozgrywki - liga krajowa, Puchar Polski, Liga Europejska – Zagłębie w tym sezonie rozegrało już 14 meczów. Trener Piotr Stokowiec po spotkaniu z Pogonią Szczecin nie ukrywał, że jego zespół przechodzi ciężki okres, a czekały ich jeszcze trzy pojedynki do zaplanowanej przerwy.

 

W przeddzień meczu z Wisłą Płock Cotra w rozmowie z PAP nie ukrywał, że te blisko dwa tygodnie bez gry o punkty dobrze zrobiły jego zespołowi.

 

„Było to nam potrzebne. Mamy w nogach prawie dwa razy więcej spotkań niż większość drużyn w ekstraklasie i musieliśmy trochę odpocząć. Nie było to oczywiście leżenie tylko trenowanie, ale już sam brak meczów, to też odpoczynek” - zaznaczył.

 

Lubinianie świetnie zaczęli sezon odnosząc trzy zwycięstwa w pierwszych kolejkach. W kolejnych czterech podopieczni Stokowca odnotowali już jednak tylko cztery remisy. Cotra stwierdził, że spadek formy to właśnie wynik dużej liczby meczów w krótkim odstępie czasu.

 

„Jest zmęczenie fizyczne, ale jest też zmęczenie w głowie. Cały czas jesteśmy pod presją, a to męczy. Dlatego ważne było, aby trochę odpocząć od grania. Teraz mamy wypoczęte głowy oraz naładowane akumulatory i możemy walczyć dalej” – wyjaśnił obrońca Zagłębia.

 

Dalej Cotra jednak dodał: „Nie chcę deklarować, że teraz będziemy znowu wygrywali mecz za meczem. Jaka jest nasza forma, okaże się dopiero tak naprawdę w piątek. Wierzę, że będzie dobrze, ale dopiero zweryfikuje to boisko i starcie z rywalem, który nie należy do łatwych”.

 

Lubinianie w piątek zmierzą się z beniaminkiem Wisłą Płock. Patrząc na dotychczasowe wyniki, zdecydowanym faworytem jest Zagłębie. Zespół Stokowca jest wyżej w tabeli – drugi, a Wisła 11. – a także ma dobry bilans spotkań na własnym stadionie, gdzie dwa razy wygrali, dwa razy zremisowali i stracili tylko jednego gola. Płocczanie natomiast na wyjeździe jeszcze nie wygrali w tym sezonie.

 

Cotra stwierdził, że być może Zagłębie będzie uważane za faworyta, ale może to być złudne. „Wisła to taki trochę oszukany beniaminek, bo mają wielu piłkarzy z dużym doświadczeniem gry w ekstraklasie. Trochę przypominają mi nas z poprzedniego sezonu, kiedy też byliśmy niby beniaminkiem. Będziemy musieli uważać na ich kontry, a przede wszystkim stałe fragmenty gry, w których są bardzo groźni” – ocenił Serb.

 

W Zagłębiu kibice nie zobaczą już Krzysztofa Piątka, który odszedł do Cracovii, ale za to szansę pokazania się może dostać w piątek pozyskany Martin Nespor. Czeski napastnik grał już w polskiej ekstraklasie w poprzednim sezonie w barwach Piasta Gliwice i w 33 meczach strzelił 11 goli.

 

„Nie jest ważne, w jakim stylu, ale chcemy bardzo wygrać z Wisłą. Cztery mecze bez zwycięstwa, to już zdecydowanie za długa seria i musimy się znowu przebudzić i pokazać, że Zagłębie nadal jest silne i będzie się bić o czołowe miejsca w lidze” – podsumował Cotra.

 

Początek meczu Zagłębie – Wisła w piątek o godz. 20.30

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze