Ekstraliga rugby: W sobotę początek rywalizacji

Inne
Ekstraliga rugby: W sobotę początek rywalizacji
fot. PAP

W sobotę rozpoczną zmagania drużyny ekstraligi rugby. W tym sezonie, ze względu na reformę rozgrywek, mistrz Polski wyłoniony zostanie dopiero jesienią 2017 roku, zaś rywalizacja będzie się toczyć w trzech etapach.

W najwyższej klasie rozgrywkowej zagrają: Arka Gdynia, Budowlani Lubin, Juvenia Kraków, Master Pharm Budowlani Łódź, Lechia Gdańsk, Ogniwo Sopot, Orkan Sochaczew i Pogoń Siedlce.

 

"Ze względu na przejście z systemu rozgrywkowego jesień-wiosna, na wiosna-jesień zachodzi potrzeba zrobienia tym razem trzech rund. Jesienią odbędzie się runda wstępna, nazwana Pucharem Ligi, aby było o co grać" - powiedział PAP Jacek Wierzbicki z Polskiego Związku Rugby.

 

W maju, kiedy związek ogłaszał zmianę, argumentował ją, że będzie więcej terminów na mecze reprezentacji zaś rozgrywki ekstraligi będą mniej kolidować z rywalizacją w siedmioosobowej odmianie rugby. Poza tym, dzięki modyfikacji, finał ekstraligi może odbywać się 11 listopada, co ma być – jak napisano w komunikacie - „wielkim wydarzeniem w polskim rugby”.

 

W jesiennych zmaganiach drużyny podzielono na dwie grupy: w A znalazły się zespoły z Gdyni, Lublina, Łodzi i Siedlec, zaś w B - z Gdańska, Krakowa, Sochaczewa i Sopotu. W finale Pucharu Ligi, 11 listopada, zmierzą się zwycięzcy grup.

 

Tytułu mistrzowskiego broni drużyna Master Pharm Budowlani, zaś beniaminkami są Juvenia i Budowlani Lublin. Krakowianie byli najlepszą ekipą pierwszej ligi w minionym sezonie. W finale pokonali lublinian, którzy jednak wystąpią w ekstralidze, gdyż z niej wycofała się Skra Warszawa.

 

„Nie wypada nam schodzić poniżej poziomu, który prezentowaliśmy wiosną, kiedy wygraliśmy wszystkie spotkania. Jesteśmy gotowi do nowej rywalizacji, a naszym celem pośrednim jest wywalczenie Pucharu Ligi” – powiedział PAP trener łódzkiej drużyny Przemysław Szyburski.

 

Szkoleniowiec nie ukrywa, że pierwszą z trzech rund zreformowanej ekstraligi zamierza poświęcić na przebudowę zespołu i będzie stawiał na młodych zawodników.

 

Do reformy rozgrywek podchodzi sceptycznie. "To bardzo ryzykowna zmiana; moim zdaniem nie jesteśmy do niej przygotowani pod względem infrastruktury – sztucznych muraw i podgrzewanych płyt. W listopadzie, kiedy zaplanowano finał warunki mogą zmienić się z dnia na dzień i może być duży problem z jego rozegraniem. Mam nadzieję, że związek w razie czego w takiej sytuacji będzie miał plan awaryjny. Dla zawodników skrócą się też wakacje, bo w okresie letnim przed walką o tytuł nie będzie można pozwolić już sobie na miesięczny odpoczynek”.

kl, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze